Teraz jest Cz 24 sty, 2019 06:23

Strefa czasowa: UTC + 1





Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1 ] 
  Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt 18 maja, 2012 21:19 
Offline
Wiceprezes Stowarzyszenia
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 25 lis, 2007 18:32
Posty: 4952
Lokalizacja: Puszcza Kampinoska
Model:: Inny 4WD
<b>
Test Suzuki Jimny
Stowarzyszenie „Klub Miłośników Suzuki”


1. Informacje ogólne o przeprowadzonym teście

</b>
W maju bieżącego roku miałem okazję przez kilka dni używać w codziennej eksploatacji samochód Suzuki Jimny, udostępniony dzięki uprzejmości Suzuki Motor Poland. Był to model z silnikiem benzynowym, o pojemności 1,3 dm3 VVT, z manualną skrzynią biegów w dość bogatej wersji wyposażenia Comfort.
W czasie trwania testu (5 dni) przejechałem blisko 470 kilometrów różnymi drogami, od dróg ekspresowych począwszy, przez drogi wojewódzkie, powiatowe, gminne i na bezdrożach skończywszy.
W tym czasie jeździłem codziennie rano odwożąc dzieci z domu do szkoły, dojeżdżałem do swojej pracy, omijałem poranne korki na przedmieściach stolicy przez znajome skróty leśne, załatwiałem różne sprawy jeżdżąc po Warszawie w godzinach szczytu, a wreszcie w czasie weekendu wybrałem się na przejażdżki terenowe nad Wisłę i po bocznych drogach w Puszczy Kampinoskiej, gdzie mieszkam.

Uważam, że mimo dość krótkiego czasu jazdy udostępnionym samochodem, starałem się w miarę wszechstronnie i zgodnie z przeznaczeniem wykorzystywać testowane auto.
<b>


2. Wrażenie ogólne

</b>
Suzuki Jimny w obecnej wersji jest produkowany od kilku lat, a więc jego sylwetka i ogólny wygląd jest dobrze znana na drogach w kraju i zagranicą (fot. 1). Jako jeden z nielicznych już samochodów przypomina klasyczną sylwetkę samochodu terenowego z lat 60-80 ubiegłego wieku.
Samochód jest dość wysoko zawieszony, poniżej podwozia widoczne są sztywne mosty z wielkimi „zgrubieniami” mechanizmów różnicowych (fot. 2) – tak jak w klasycznych autach terenowych, pochodzących od kultowych wojskowych Willysów i Jeepów. Bardzo krótkie zwisy przedni i tylny, blisko siebie rozmieszczone osie (fot. 3) – to wszystko już optycznie przesądza o bardzo dobrych właściwościach terenowych Jimniego.

Nadwozie Jimniego jest klasyczne, dwubryłowe, pod względem funkcjonalnym zbliżone do wersji kombi. Wyraźnie oddzielona jest część przednia, ukrywająca silnik od części pasażersko-bagażowej, tworzącej jedną wspólną bryłę (fot. 4).






<center><img src="_pliki/test_Jimni/z1.jpg">
Fot. 1. Suzuki Jimny – widok ogólny.

<img src="_pliki/test_Jimni/z2.jpg">
Fot. 2. Suzuki Jimny – widoczne z zewnątrz elementy wysoko zawieszonego podwozia.

<img src="_pliki/test_Jimni/z3.jpg">
Fot. 3. Suzuki Jimny – widoczne krótkie zwisy: przedni i tylni.

<img src="_pliki/test_Jimni/z4.jpg">
Fot. 4. Suzuki Jimny – dwubryłowe nadwozie użytkowe. </center>

<b>

3. Wyposażenie samochodu

</b>
Kiedy otwiera się drzwi od strony kierowcy (fot. 5) w pierwszej kolejności rzuca się w oczy ciepła i miła w dotyku tapicerka przedniego siedzenia i dopasowana pod względem kolorystycznym deska rozdzielcza z kierownicą. Tak samo dopasowane wzorniczo są boki drzwi i wykładzina na podłodze samochodu. Na desce rozdzielczej, za kierownicą umieszczona jest klasyczna w kształcie tablica zegarów (fot. 6). Jest ona dość skromna, zawiera podstawowe i najważniejsze elementy (prędkościomierz, obrotomierz, wskaźnik stanu paliwa i temperatury silnika).
W środkowej części deski rozdzielczej znajduje się konsola zawierająca wbudowane radio z odtwarzaczem CD (fot. 7). Poniżej znajdują się elementy regulacyjne nawiewem powietrza, ogrzewaniem i klimatyzacją.

Najniżej w konsoli środkowej umieszczono przyciski sterujące włączaniem napędów terenowych samochodu (fot. 8). Ja nazywam te przyciski „Dzisiaj też wrócisz do domu”.
Suzuki Jimny jest wyposażony w klasyczny układ napędowy, umożliwiający przełączanie napędu pochodzącego z silnika (poprzez skrzynię biegów) na jedną oś, na dwie osie i dodatkowo włączenie reduktora, niezbędnego w szczególnie trudnym terenie. Na tablicy zegarów przełączanie poszczególnych rodzajów napędów jest sygnalizowane odpowiednimi kontrolkami:
 napęd na jedną oś (tylną) – 2WD (nie jest sygnalizowany żadną kontrolką, przełożenie standardowe, szosowe),
 napęd na dwie osie (przód i tył) – 4WD (fot. 9),
 napęd na dwie osie i włączony reduktor – 4WD-L (fot. 10).


W porównaniu z klasycznym samochodem osobowym, Suzuki Jimny wcale nie jest gorzej wyposażony. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to w testowanej wersji były zainstalowane czołowe poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, klasyczne, trzypunktowe pasy bezpieczeństwa z napinaczami pirotechnicznymi i ogranicznikami siły napinającej (przód) wraz z regulowaną wysokością ich mocowania. Tylne siedzenia wyposażono także w trzypunktowe pasy bezpieczeństwa wraz z identycznymi zagłówkami jak dla pasażerów przednich siedzeń. Będąc przy omawianiu elementów gwarantujących bezpieczeństwo jazdy samochodem należy wspomnieć o systemie wspomagającym nagłe hamowanie ABS, EBD i BAS.

Pod względem komfortu Jimniemu także nie można niczego zarzucić: testowany model wyposażono standardowo we wspomaganie układu kierowniczego, elektrycznie otwierane i zamykane szyby boczne, klimatyzację manualną, dzielone i składane oparcia tylnych siedzeń, podgrzewanie tylnej szyby a nawet pokryte skórą koło kierownicy czy podgrzewane przednie siedzenia (fot. 8).
Należy wspomnieć, że udostępniony do testu egzemplarz nie był modelem Jimniego najlepiej wyposażonym w ofercie Suzuki.




<center><img src="_pliki/test_Jimni/z5.jpg">
Fot. 5. Wnętrze samochodu od strony kierowcy.

<img src="_pliki/test_Jimni/z6.jpg">
Fot. 6. Tablica zegarów.

<img src="_pliki/test_Jimni/z7.jpg">
Fot. 7. Konsola środkowa.

<img src="_pliki/test_Jimni/z8.jpg">
Fot. 8. Sterowanie układem napędowym.

<img src="_pliki/test_Jimni/z9.jpg">
Fot. 9. Sygnalizacja włączenia napędu na cztery koła (4WD).


<img src="_pliki/test_Jimni/z10.jpg">
Fot. 10. Sygnalizacja włączenia napędu na cztery koła i reduktora (4WD-L). </center>
<b>

4. Właściwości jezdne

</b>
Zanim przejdę do opisu wrażeń z jazdy, parę zdań chciałbym poświęcić sercu samochodu, czyli jego silnikowi.
Nowy Suzuki Jimny jest obecnie dostępny z jednym silnikiem benzynowym o następujących parametrach pracy: pojemność 1328 cm3, wykonany ze stopów aluminium, wyposażony w cztery zawory na cylinder, dysponuje mocą 85 KM i osiąga moment obrotowy na poziomie 110 Nm (fot. 11). Średnie spalanie według danych producenta wynosi 7,1 dm3/100 km. W czasie trwania testu uzyskałem nieco większe spalanie, wynoszące około 9-10 dm3/100 km. Należy jednak dodać, że około 80 km jazd odbyłem w terenie, wykorzystując napęd na wszystkie koła oraz przełożenie redukcyjne a więc w sytuacjach, gdy zużycie paliwa bardziej przelicza się na godzinę jazdy, niż na pokonane kilometry.
Silnik jest usytuowany wzdłużnie w osi samochodu, w sposób klasyczny (fot. 12). Pomimo niewielkich rozmiarów samego silnika, wypełnia on całkowicie komorę przednią auta.
Muszę przyznać, że wcześniej nie jeździłem Jimnym, a z relacji ich właścicieli (szczególnie tych od starszych egzemplarzy) byłem przeświadczony o nienajlepszej pracy silnika i stosunkowo niskiej jego mocy.
W czasie jazdy w trakcie testu odniosłem bardzo pozytywne wrażenia z kultury pracy silnika. Podczas jazdy szosą jest on dość cichy, dynamicznie reaguje na wciśnięcie pedału przyspieszenia, miło przy tym mrucząc. Zasługą tego jest wyposażenie tej wersji silnika w wielopunktowy wtrysk paliwa oraz w głowicę z zainstalowanymi 16 zaworami, które nieco podniosły moc samego silnika. Te rozwiązania zapewniają pełniejsze spalanie mieszanki paliwowo-powietrznej w poszczególnych cylindrach i przez to praca silnika stała się bardziej elastyczna.
Pomimo tych zabiegów unowocześniających konstrukcję silnika, możliwości dynamicznej jazdy tym samochodem są dość ograniczone. Brakuje także nieco mocy w trudnym terenie, szczególnie w grząskim gruncie, błocie czy piasku.
Z drugiej strony, jeśli chodzi o jazdę po drogach utwardzonych, sama konstrukcja samochodu nie jest przystosowana do szybkiej jazdy. Jest to związane z dość wysokim zawieszeniem samochodu przy jednoczesnej zwartej i wysokiej bryle oraz niewielkim rozstawie osi. Przekraczając prędkość 100 km/h odczuwałem już niezbyt stabilną jazdę wozu.
Przy odległościach rzędu 40-50 kilometrów, jakie pokonywałem jednorazowo w czasie testu nie odczuwałem zbytnio niewygód związanych z niezbyt komfortowym resorowaniem samochodu. Przy podróżach rzędu 300-400 kilometrów na pewno da się we znaki zastosowane w samochodzie klasyczne, stare zależne zawieszenie ze sztywnymi mostami. Na ten brak komfortu na asfalcie ma także wpływ krótki rozstaw osi w Jimnym, powodujący przy większych prędkościach kołysanie w przód i w tył.

Jimny bardzo dobrze radzi sobie w mieście. Ze względu na niewielką długość jest bardzo zwrotny, łatwo nim zaparkować nawet na niewielkiej powierzchni. Niebagatelna jest także wysoka pozycja kierowcy w stosunku do innych aut – zapewnia komfortową widoczność zarówno do przodu, jak i do tyłu. Brawo za duże, prostokątne lusterka boczne!

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z11.jpg">
Fot. 11. Wnętrze komory silnika.

<img src="_pliki/test_Jimni/z12.jpg">
Fot. 12. Silnik rzędowy, 16-zaworowy. </center>

To, co na asfalcie stanowi przysłowiową „piętę achillesową” Jimniego, w terenie daje mu dzielność rzadko spotykaną wśród aktualnie produkowanych terenówek (fot. 13).
Tutaj przede wszystkim ujawniają się w praktyce zalety samej konstrukcji pojazdu:
 krótkie zwisy z przodu i z tyłu (fot. 14 i 15),
 niewielki rozstaw osi (fot. 14 i 15),
 stosunkowo duży prześwit już w wersji fabrycznej (fot. 13),
 duże możliwości wykrzyżu osi (fot. 16).

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z3.jpg">
Fot. 13. Możliwości terenowe Jimniego.


<img src="_pliki/test_Jimni/z14.jpg">
Fot. 14. Możliwości terenowe Jimniego – zalety krótkiego zwisu przedniego i tylnego.


<img src="_pliki/test_Jimni/z15.jpg">
Fot. 15. Możliwości terenowe Jimniego – zalety krótkiego zwisu przedniego i tylnego.

<img src="_pliki/test_Jimni/z16.jpg">
Fot. 16. Możliwości terenowe Jimniego – widoczne tylne zawieszenie „układające się”
do nierówności terenu. </center>

Żeby samemu przekonać się o możliwościach terenowych Jimniego wybrałem się na wycieczkę w stronę pobliskiej Puszczy Kampinoskiej (spokojnie, na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego korzystałem wyłącznie z dróg dopuszczonych do ruchu kołowego, ale lokalnego, fot. 17).
Jimny bardzo dobrze radzi sobie z wszelkimi nierównościami terenu, zarówno głębokimi dziurami jak i wysokimi wzniesieniami pod warunkiem, że jedziemy powoli (fot. 18). Jest to efekt zastosowania klasycznego zawieszenia ze sztywnymi mostami, pochodzącego rodem jeszcze z wojskowych aut terenowych.
Także podłoże piaszczyste nie stanowi trudnej przeszkody dla Jimniego (fot. 19, 20) – w porównaniu z innymi autami terenowymi jest to obecnie najlżejszy dostępny model samochodu terenowego.
Prawdę mówiąc, dla Jimniego nie potrzeba drogi w pełnym tego słowa znaczeniu – po bezdrożach tak samo dojedziemy szczęśliwie do domu (fot. 21, 22).

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z17.jpg">
Fot. 17. Tutaj Jimny pasuje najlepiej!

<img src="_pliki/test_Jimni/z18.jpg">
Fot. 18. Możliwości terenowe Jimniego – zalety wykrzyżu sztywnych osi.

<img src="_pliki/test_Jimni/z19.jpg">
Fot. 19. Piaszczysta droga nie stanowi dużego problemu dla Jimniego.


<img src="_pliki/test_Jimni/z20.jpg">
Fot. 20. W takich warunkach ujawniają się możliwości terenowe Jimniego.


<img src="_pliki/test_Jimni/z21.jpg">
Fot. 21. Na skróty prze pole – dla Jimniego wytyczone drogi nie są konieczne.

<img src="_pliki/test_Jimni/z22.jpg">
Fot. 22. Powrót z przejażdżki do domu „drogą zapasową”. </center>

Druga wyprawa „offroadowa” zaprowadziła mnie nad pobliską Wisłę (fot. 23). Niestety pogoda nie dopisała i od wielu dni było słonecznie i bezdeszczowo, a więc teren za wałem przeciwpowodziowym nie stanowił dużego problemu dla Jimniego. Należy jednak wspomnieć, że w wielu miejscach, gdzie wiodła moja trasa między koleinami widoczne były pozostałości urwanych osłon podwozia innych samochodów (fot. 24, 25, 26).
W bardziej wymagającym terenie potwierdziły się ponadprzeciętne właściwości terenowe Jimniego: fabryczne możliwości znacznego wykrzyżu osi zawsze zapewniały pełny kontakt wszystkich czterech kół z podłożem, bez względu na jego zróżnicowanie wysokościowe (fot. 27, 28, 29).

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z23.jpg">
Fot. 23. Przejażdżka nad Wisłą.

<img src="_pliki/test_Jimni/z24.jpg">
Fot. 24. Teren jest bardziej wymagający,
ale Jimny właśnie tutaj czuje się jak „ryba w wodzie”!


<img src="_pliki/test_Jimni/z25.jpg">
Fot. 25. Nierówności i błoto –inne samochody zostawiają tu podwozia,
ja jadę Jimnym dalej!


<img src="_pliki/test_Jimni/z26.jpg">
Fot. 26. Nierówności terenu ujawniają pełne możliwości pracy podwozia Jimniego.


<img src="_pliki/test_Jimni/z27.jpg">
Fot. 27. Wykrzyż osi z przodu...


<img src="_pliki/test_Jimni/z28.jpg">
Fot. 28. … i z tyłu.


<img src="_pliki/test_Jimni/z29.jpg">
Fot. 29. Pomimo nierówności żadne koło nie odrywa się od podłoża
– cały czas mamy 100% siły napędowej! </center>
<b>


5. Właściwości użytkowe

</b>
Zajrzyjmy do bagażnika Jimniego (fot. 30, 31). Bagażnik – to zbyt mocne słowo w przypadku tego samochodu. Co prawda producent podaje w swoich danych technicznych objętość bagażnika równą 816 dm3, ale należy pamiętać, że chodzi tu o objętość zmierzoną od podłogi bagażnika aż po dach samochodu, a nie – tak jak zwykle jest to podawane – do górnej krawędzi oparcia tylnej kanapy.
Dopiero gdy złoży się dzielone oparcia tylnych siedzeń, otrzymujemy w miarę pokaźną przestrzeń ładunkową (fot. 32). Tutaj swoją przewagę ukazuje bryła nadwozia Jimniego, która umożliwia szybkie zwiększenie objętości ładunkowej kosztem przedziału pasażerskiego auta. Przy okazji, po otwarciu tylnych drzwi można zauważyć w nich ukrytą klamkę, umożliwiającą otwieranie drzwi od wewnątrz. Jest to pozostałość po pierwszych, terenowych wersjach Suzuki wyposażanych z tyłu w boczne ławeczki dla potencjalnych pasażerów, którzy zajmowali swoje miejsca właśnie od tyłu samochodu (fot. 33). Wiem, że wielu użytkowników Jimniego wymontowywuje tylną kanapę – mają wtedy do dyspozycji pokaźną przestrzeń ładunkową okupioną niestety tylko dwoma miejscami dla kierowcy i pasażera z przodu.
Przyznam, że ograniczona przestrzeń ładunkowa stanowiła dla mnie osobiście duży problem. Mam dwóch synów, w tym jeden na wózku inwalidzkim – z trudem mieściliśmy się razem podczas porannych dojazdów do szkoły, pomimo że wózek każdorazowo musiałem rozkładać na mniejsze elementy. Nie wyobrażam sobie dalszego wyjazdu Jimnym, np. na wakacje, z czterema osobami z bagażami. Wtedy konieczny byłby duży bagażnik na dach i pewnie przyczepka bagażowa… Nie chcę nawet myśleć o komforcie podróżowania w takich warunkach!!!
<center><img src="_pliki/test_Jimni/z30.jpg"></center>
Fot. 30. Bagażnik Jimniego – to brzmi zdecydowanie zbyt dumnie!!!

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z31.jpg"></center>
Fot. 31. W bagażniku znajdziemy po obu stronach małe zamykane schowki – do nich nie zmieści się nawet samochód-zabawka Ferrari (w skali 1:38)!!!
<center><img src="_pliki/test_Jimni/z32.jpg"></center>
Fot. 32. Po złożeniu oparć tylnych siedzeń (oparcia dzielone 50:50) i wyjęciu pełnowymiarowych zagłówków przestrzeń bagażowa Jimniego wzrasta do przyzwoitych rozmiarów.

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z33.jpg"></center>
Fot. 33. W tylnych drzwiach Jimniego znalazła się pozostałość z zamierzchłych czasów –klamka do otwierania drzwi od wewnątrz.
<b>
6. Uwagi dodatkowe
</b>
Na co dzień użytkuję Suzuki Grand Vitarę II (fot. 34). Tym bardziej ciekaw byłem jak będzie się u mnie sprawował najmniejszy samochód terenowy ze stajni Suzuki.

<center><img src="_pliki/test_Jimni/z34.jpg">
Fot 34. Przez czas trwania testu w moim garażu stały dwie Suzuki! </center>

Szczegółowe uwagi i spostrzeżenia zamieściłem w poprzednich częściach relacji z testu. Patrząc na dostępne modele aut terenowych i suvów (rozpatruję tylko obecnie produkowane modele, dostępne w Polsce) Suzuki Jimny ma niewielką konkurencję. W przedziale cenowym do 60-70 tys. zł mamy do wyboru (cyt. za Auto Świat 4x4 Nr 3, czerwiec-lipiec):
1. Łada Niva 1,7 – 41 000 zł,
2. Fiat Panda 4x4 van – 57 700 zł,
3. Fiat Sedici 4x4 – 62 000 zł,
4. Suzuki SX4 – 61 900 zł,
5. Dacia Duster 4WD – 60 200 zł,
6. Suzuki Jimny – 61 900 zł.

Pozycje od 2 do 5 to co prawda konstrukcje z napędem na cztery koła, ale bez ramy, bez reduktora, typowe auta osobowe przeprojektowane na wersje lekko uterenowione. Jedynym klasycznym (w miarę) autem terenowym w tym zestawieniu jest Łada Niva, ale niestety też nie posiada ramy tylko nadwozie samonośne.
Przez cały czas jeżdżenia Jimnikiem zastanawiałem się, jaki samochód z napędem 4x4 byłby dla mnie i mojej rodziny rozwiązaniem optymalnym. Chciałbym, żeby miał pełny napęd na cztery koła z reduktorem, ramę, która będzie umożliwiała w łatwy sposób podwyższenie zawieszenia czy doposażenie auta w wyciągarkę. Z drugiej strony chciałbym także, żeby taki samochód był komfortowo wyposażony wewnątrz (klimatyzacja, GPS z dużym wyświetlaczem, kamera cofania, podgrzewane siedzenia, automatyczna skrzynia biegów, itp.). Oczywiście samochód powinien być wyposażony w miarę obszerny bagażnik (np. taki, jak miało moje stare Renault Kangoo). Auto powinno być ekonomiczne w codziennej eksploatacji, naprawy i wymiany części nie powinny być zbyt drogie, najlepiej, jakbym mógł przynajmniej podstawowe czynności naprawcze zrobić sam w swoim garażu.
Z moich przemyśleń wynika, że takie auto marzeń powinno być skrzyżowaniem Suzuki Jimniego z …Landroverem Discovery!!! (fot. 35).

Stąd moja gorąca prośba do producentów (przede wszystkim do Suzuki):

Wyprodukujcie auto terenowe nieco większe od Suzuki Jimny, ale o takim samym zespole jezdnym i podwoziu, wyposażcie je komfortowo zgodnie ze standardami XXI wieku – na pewno je kupię!!!
Aha, i najważniejsze – cena takiego auta nie powinna zbytnio odbiegać od obecnej ceny Jimniego!!!


<center><img src="_pliki/test_Jimni/z35.jpg">
Fot. 35. Porównanie gabarytów Jimniego z Landroverem Discovery 4.
(uwaga: ze względu na skróty perspektywiczne w rzeczywistości Jimny jest jeszcze mniejszy od Landrovera) </center>
<b>

7. Podsumowanie testu-ocena pojazdu
</b>

Moje spostrzeżenia po przeprowadzeniu testu Suzuki Jimny są następujące:
 z jednej strony – „samochód-marzenie”, ale gdybym miał 20-25 lat…
 z drugiej strony – bardziej praktycznej, do użytkowania przeze mnie na co dzień – to niestety pomyłka… 

Pokrótce postaram się uzasadnić moje obydwie zupełnie przeciwstawne oceny tego wozu.
Jimny jest niewielki, zwrotny, ma duże możliwości adaptacji wnętrza (np. okazjonalne przewiezienie sporego ładunku). Do tego ponadprzeciętne możliwości terenowe. Można z przekonaniem stwierdzić, że Jimny najlepiej czuje się w takim terenie, do którego mało który nowoczesny SUV w ogóle dojedzie… Sam byłem kiedyś świadkiem, gdy z pomocą Jimniego (z zainstalowaną wyciągarką i zderzakiem ARB) wyciągnięto z bagna utopionego po progi Nissana Navarrę, samochód kilkakrotnie cięższy…
Zastosowane w Jimnym klasyczne rozwiązania (podwozie oparte na ramie, prosta konstrukcja silnika, klasyczne rozwiązanie mechanizmów realizujących napęd na cztery koła, itp.) zapewniają z jednej strony stosunkowo niewielkie koszty eksploatacji i napraw, z drugiej strony umożliwiają łatwą rozbudowę i „dozbrojenie” autka (podwyższenie zawieszenia, montaż wyciągarki, większych opon terenowych, dodatkowych osłon podwozia, snorkela, itp.).

Przedstawiona przeze mnie druga strona oceny została oparta na codziennych jazdach, takich, jakie pokonuję każdego dnia. Tutaj Jimny stwarzał sporo problemów, głównie związanych z komfortem jazdy po drogach szybkiego ruchu oraz z niewielką ładownością. Przy jeździe z więcej niż dwiema osobami, przyjemność z jazdy gwałtownie malała, a w przypadku nawet niewielkich bagaży – stawała się problematyczna.

Jest jeszcze jeden aspekt, który trudno sklasyfikować wśród ocen, które przedstawiłem wcześniej. Suzuki Jimny to chyba jeden z niewielu obecnie produkowanych samochodów, który „ma duszę”. Pod tym pojęciem rozumiem zarówno zalety jak i wady, które wymieniłem, pomimo których użytkownik Jimniego nadal go „kocha”.
Reasumując, zalety Jimniego są takie, przy których jego wady są jak najbardziej do zaakceptowania przez jego właściciela.




Jarek Chudzicki
Stowarzyszenie „Klub Miłośników Suzuki”


Ostatnio edytowano Pt 31 sie, 2012 08:35 przez Jarekch, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

skymiles_red v1.0.1 designed by Team -Programming forum-سيارات للبيع .