Teraz jest Pn 19 lis, 2018 10:45

Strefa czasowa: UTC + 1





Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
  Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt 09 paź, 2007 07:34 
Offline
Współzałożyciel Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 08 paź, 2007 19:39
Posty: 3365
Lokalizacja: Będzin
Model:: A3 Sportback 2.0 TFSI Quattro / 240KM
Pol-Motors
50-545 Wrocław
ul. Kamienna 145
tel. (71) 369 76 90
http://www.pol-motors.pl


Salon/Mechanika/Blacharstwo



------------------------------------------------------------------------
<font color="#009933">ZANIM NAPISZESZ PRZECZYTAJ !!! </font color>
------------------------------------------------------------------------


Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 01:00 przez chiron, łącznie edytowano 4 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 02 gru, 2007 23:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 21 lis, 2007 10:08
Posty: 14
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Swift MK6
OCENA: ?/10

Pan Andrzej...
Niekompetentny, niemiły, niesympatyczny, a z racji na mój wiek (23) traktował mnie jak klienta gorszej kategorii. Wymianę gwarancyjną radia załatwiał od czerwca do końca sierpnia!!! Żadnych wyjaśnień, przeprosin nic.
Cale to Pol-Motors to jakaś masakra!


Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 01:00 przez rip, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr 09 kwi, 2008 18:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 06 kwi, 2008 08:29
Posty: 22
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Alto IV 1.1
Ocena: 8/10

Wymiana amortyzatorów tylnych w Alto IV.
Koszt: 122 PLN

Plusy:
- oryginalne amortyzatory do pędraka są masakrycznie drogie (coś około 320 PLN/szt.) jednak kierownik serwisu wykonał kilka telefonów i załatwił wysoki rabat w hurtowni z amorami Monroe - tyle, że musiałem sam po nie pojechać. No, ale kosztowały już "tylko" 380 PLN za komplet (w "Norauto" dokładnie te same amory zaproponowano mi za 600 PLN + robocizna!)
- auto oddano dość pobieżnie, ale jednak umyte

Minusy:
- dość długi czas naprawy (około 4 godzin) mimo, że wizyta była umówiona 2 dni wcześniej
- uzgodniona wcześniej kwota okazała się ceną netto :(:
- zapytania nawet o banalne części eksploatacyjne wymagają znajomości numeru nadwozia i typu (nie pojemności!) silnika

Ogólna ocena: wysoka, ale na przeglądy okresowe będę jednak jeździć do znajomego warsztatu.

Pozdrawiam.
Gruby Troll


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr 16 kwi, 2008 00:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 06 sty, 2008 10:49
Posty: 783
Lokalizacja: Legnica
Model:: Nissan Pathfinder
Ocena: 9/10


warsztat rewelacja :D
w zyciu mojej Grandki "przeszedłem " 3 salony - dwa padły :) a całość przejął własnie ten i całe szczęście :) .
przeglądy są ok jak pewnie wszędzie ale nigdy nie spotkałem się z kręceniem nosem na nietypowe usługi a robili rózne rzeczy - to zakładali osłony pod silnik , to lift zaieszenia itp .
i jeszcze jeden duży + zawsze gdy działo się coś co wymagało sprawdzenia w słuchawce słyszałem :" kiedy panu pasuje ? to proszę przyjechać".
jeden duży minus - nie mają oddziału w Legnicy ;)


Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 01:00 przez Hazel, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr 11 lut, 2009 15:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 19:37
Posty: 1561
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Grand "GIBKI" Vitara A/T 2,0 I 5D
Ocena: 9/10

Wizyta w dniu 11/02/2009

Pierwszy przegląd mojej "Vitki" - 1000 km

Koszt 374,34 zł (350 zł koszt wymiany oleju - Adr obiecuje że się to już nie powtórzy ;) nie doliczyłem kawy)

Po przeczytaniu paru postów o Pol-Motors na tym forum, bałem się tej dzisiejszej wizyty - okazało się niepotrzebnie

Na wstępie zaskoczyło mnie dość ciepłe przywitanie personelu i przejście od razu do tematu - pierwszy raz od dłuższego czasu nie czekałem ani sekundy na zajęcie się sprawą (jakąkolwiek)
Podczas gdy pracownik serwisu montował różnego rodzaju folie, oklejał kierownice itp dopytywał sie jak się jeździ, czy wszystko gra i trąbi, jak wrażenia z posiadania Suzuki czy jestem zadowolony (byłem zaskoczony i coś tam bełkotałem pod nosem :D ) Później Pan sprytnie przeszedł do (sprzedaży) tego co można by dodać do mojej GV - rozpoczął od czujników cofania - Phantom Bs-415 - koszt 800 zł bez lakierownia (trochę chyba dużo bo w sieci ten model znalazłem za 109 zł no chyba że montaż tyle kosztuje)
Później zaproponował mi montaż płyt 3 mm pod silnik i reduktor - koszt z montażem 1400 zł za dwie ( Co Wy na to - dużo czy nie?)
Po "oklejeniu auta" oddał kluczyki mechanikowi a mnie zaprosił do serwisu - tam wypełnialiśmy książeczkę w miłej kulturalnej rozmowie.

Czas jaki tam spędziłem (prawie godzina) minęła dość szybko, bo co chwilkę rozmawialiśmy na temat marki Suzuki i mojej GV - naprawdę było miło, z jednym ale... nie dano mi kawy (przyzwyczajenia z mojej firmy - kim ja tu jestem klientem czy petentem) sam musiałem iść do automatu i popłynąłem na całe 1,4 zł (kawa biała z cukrem) :(: co automatycznie podwyższyło w znaczny sposób koszt wizyty :-)

Ale co mnie najbardziej zaskoczyło a nie było związane z moją osobą. Do serwisu przyszedł gość (klient) i zapytał się czy ktoś pomoże mu w wyszukaniu z nr VIN opisu co działo się z jego nowo zakupionym używanym Santa Fe. Dwóch panów od razu podjęło temat i z wydrukiem kilkuletnim omówili Panu krok po kroku co było robione i co działo się z tym autem. pan podziękował i wyszedł zadowolony. Panowie serwisu o dziwo również. Byłem pod wrażeniem.

Na zakończenie autko zostało dostarczone (nie umyte - nie miało to sensu bo pogoda pod psem czy kotem, ale mimo wszystko minus - a co taki będę ) i pożegnaliśmy się miłym uściskiem dłoni.

Jak dalej tak będą mnie "prowadzić" to nie widzę potrzeby zmiany serwisu - no chyba że ze względu na ceny, ale to muszę wybadać (może Wy macie gdzieś cenniki swoich salonów - mnie najbardziej interesuje Opole ze względu na Adr ;) salon w którym zakupiłem swoją Vitkę oraz Wałbrzych ze względu na odległość)

Zobaczymy jak będzie przy 15 000 km Relacja sie pojawi na pewno


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 23 mar, 2009 20:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 26 sie, 2008 10:41
Posty: 147
Lokalizacja: Pęgów, ok. Wrocławia
Model:: Monterey V6 3,2l, SJ410, Fiazuki 1,6
OCENA: ?/10

Na pytanie: Tuleja osadcza łożyska tylnego do Suzuki SJ 410? -
usłyszałem pytanie:
-Z którego roku jest ten motocykl?

:rotfl:
Po tym jak wytłumaczyłem faciowi, że chodzi mi o tuleję ustalającą łożysko, osadzaną na gorąco na półosi usłyszałem werdykt:
"skoro na gorąco, to nie da się jej kupić inaczej niż z półosią i jest to jednolite"

a łożysko to niby co.....?! teleportacja? :diabelek:
obiecali ofertę na fax - czekam do dziś :D


Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 01:00 przez madshus, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Faceci rozwijają się do piątego roku życia.....później tylko zabawki stają się droższe.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt 29 wrz, 2009 15:18 
Offline

Dołączył(a): Wt 29 wrz, 2009 13:52
Posty: 11
Lokalizacja: Siechnice
Model:: Suzuki Liana 1,6 2002 r.
Pol-Motors Sp. z o.o.
Samochód:
Suzuki Liana 1,6 2002
Ocena 3/10.

Powód wizyty:
Uszkodzenie prawego przedniego koła po uderzeniu w wysoki krawężnik.
To, że wyszło drogo (5134 zł) to nie trzeba mówić, ale w końcu to ASO.
W sumie wymieniono:
Amortyzatory przód
Czujnik ABS
Łożyska
Wahacz
Akumulator

Robocizna: wymiana amortyzatorów przednich 219,60, końcówki drążka kierowniczego 73,20, łącznika stabilizatora przedniego 36,60, wahacza prawego 183,00, (na fakturze mam "wachacz" :P), wymiana zwrotnicy 250,00. Suma 817,00.

Plusy:
Zaproponowano mi amorki zamienniki.
Miła obsługa

Minusy:
Termin realizacji naprawy.
Auto oddałem do naprawy 17.12.2007 roku dostałem je dopiero 20.01.2008 r.(sis!)
Trzykrotnie przekładano termin odbioru auta. Za trzecim razem odbiór opóźniony był o tydzień z powodu problemów z rozruchem. Okazało się, że padł akumulator (i TO weryfikowano tydzień!).
Naprawa wykonana niekompletnie. Nie usunięto usterki poduszek powietrznych(wg serwisu czujnik prawy).
Nie ustawiono zbieżności!
Problem z wyegzekwowaniem reklamacji: Aby złożyć reklamację na akumulator, który padł nakazano mi oddać samochód do nich na przegląd z jednoczesną informacją, że "będzie to kosztowało 350 zł". Wiadomo dlaczego... To była moja ostatnia wizyta w tym serwisie.
Fakt, że na terenie Wrocławia jest to jedyne ASO Suzuki jest sporym argumentem na nie przy zakupie samochodu w przyszłości (Zastanawiałem się wcześniej nad Vitarką).

Wcześniej (14.09.2007) wykonywałem w tym serwisie przeglądy okresowe ( i wymieniałem taśmę airbag'u (cena taśmy 1433 + 146,40 robocizna + 122 weryfikacja usterki) i moja ocena z tych czynności 9/10.

Wniosek.
Przeglądy można u nich robić, natomiast z naprawę polecił bym zlecić komuś innemu.


Ostatnio edytowano N 04 paź, 2009 14:59 przez KomBrat, łącznie edytowano 6 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 10:05 
Offline

Dołączył(a): N 17 sty, 2010 20:07
Posty: 3
Lokalizacja: Dolnośląskie
Model:: MKVI z 2007; 1,5 benzyna automat
Ocena: ?/10

Serwis na Kamiennej ODRADZAM!!!
To że drogo to nie dziwi (marże na części to chyba ze 100% mają), ale że niemili?
Mimo, że auto mam na gwarancji, to wolę pojechac gdzie indziej sprawę załatwić.
Proszę cżłowieka z obsługi, żeby mnie przyjęli w miarę wcześnie, bo mam trasę no i gość odpowiada, ze nie da rady.
Ja na to: "a może by jednak udało się tam..."
Tutaj koleś mi przerwał: "ANI TU ANI TAM, nie ma takiej opcji!!!..." tutaj juz dałem spokój, bo rozmowa nie miała sensu.
Takich przykładów jest wiele...
Spróbuję tego serwisu w Wałbrzychu.


Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 01:00 przez slawmat, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 22:41 
Offline
Skarbnik Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 05 lut, 2009 11:46
Posty: 1831
Lokalizacja: Wrocław
Model:: SX4 1.6 4WD GS
OCENA: ?/10

to ja się dołączę...
... nie polecam ... :czytaj:
byłem w styczniu na przeglądzie po 1K - sam musiałem pamiętać o przeglądzie blachy :/
drugi raz na przeglądzie, drugi raz auto brudne - przegląd blach wykonany i podpisany "awansem" - wpisali, bo nie mogli umyć samochodu bo "myjka zamarzła" - żenada...
będąc jeszcze posiadaczem Fiata Seicento, za każdym razem autko jechało się myć, a przy przeglądach płatnych nawet odkurzali w środku...


Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 01:00 przez Siemion, łącznie edytowano 1 raz

Góra
pozdrawiam
Konrad vel. Siemion

...znaczek 4x4 na Suzuki coś znaczy i jak kierowca nieustraszony to auto nie zawiedzie niezależnie od tego, że niby nie terenowe... (MML)

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt 12 lis, 2010 10:56 
Offline

Dołączył(a): Pt 12 lis, 2010 10:16
Posty: 1
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Vitara 2.0 16V
Witam,

zadałem sobie trud zarejestrowania się na tym forum, bo po dzisiejszej wizycie w serwisie PolMotorsu (sciślej biorąc w sklepie z częsciami), która była trzecią w ciągu 1,5 roku, myslę że warto przestrzec innych.

Uwaga pierwsza: człowiek sprzedający bez komputera nic nie potrafi powiedzieć.

Uwaga druga: nawet jak ma komputer to jedyną opcją wyszukania częsci jest dla niego podanie najpierw numeru nadwozia (mie miałem, bo byłem innym autem). Choćbym mu pokazał jak krowie na rowie o co mi chodzi, to on nawet nie ma ochoty rozmawiać. Nie ważne, że dokładnie wiem jaki mam silnik, ilu zaworowy, ilu konny, z którego roku, z jakim nadwoziem. On nie wie i już.
Srednio rozgarnięty mechanik nieautoryzowany ma dostęp do bazy częsci, gdzie po wskazaniu myszką na obszar poszukiwań wyświetla wszystko po kolei. Dealer Suzuki takiego jak widać nie posiada.
Powiadam więc: niech pan sprawdzi dostępność w dowolnym aucie z tego modelu. Myśli. Myśli, Myśli. Mówi: wie pan co, ale dziś mamy upgrade systemu, nie mogę sprawdzić.

Rozumiecie? Nie ważne, że część o która mi chodzi pewnie leży kilka metrów od niego na półce. On po prostu nie chce jej sprzedać. Bo ma to w d... że mi to jest potrzebne. I zapewne w tym samym miejscu ma opinię o swojej firmie.

Jak zaznaczyłem, był to trzeci raz. I ostatni, kiedy postanowiłem tam wydać swoje pieniądze.

Poprzednie dwa razy (rok temu) umówiłem się z tym samym człowiekiem na telefon w sprawie dostępności innej częsci. Oczywiście olał. Nie zadzwonił. KIedy przyjechałem, łaskawie spisał jeszcze raz moją prośbę i obiecał mailem wysłać info, że jest. Kupiłem w Henpolu bez łaski. Maila oczywiście nie dostałem.

Tak się zastanawiam, może ten Polmotors to pralnia jest? Klienci tylko przeszkadzają? To niech posadza tam chociaż łądną dziewczynę z agencji modelek zamiast nieogolonego faceta, który też nic nie wie? Przynajmniej estetyka nie ucierpi.
suchy


Góra
suchy

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 16 gru, 2010 23:24 
Offline

Dołączył(a): Pt 15 lut, 2008 21:42
Posty: 2
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Grand Vitara
Witam. Ocena 10/10
Serwisuje swoje auto od początku posiadania, z każdym problemem udaje się do nich i za każdym razem pomagają mi. Ostatnio byłem na przeglądzie, do tego chciałem żeby mi zamontowali zestaw głośnomówiący. Po 4 godzinach zadzwonił do mnie doradca i powiedział, że auto jest gotowe do odbioru. Zdziwiłem się bo według mnie trochę za szybko jak na przegląd plus montaż zestawu. Pokazano mi pełną kartę przeglądową wykaz użytych części wraz z robocizną OTRZYMAŁEM NAWET RABAT :) Cena była zadowalająca. Na koniec osoba która montowała mi zestaw dokładnie wytłumaczyła sposób działania. Panowie rozfoliowali mi auto i pojechałem.
I tu mnie zaczęła zżerać ciekawość czy na pewno wszystko co miałem napisane zostało zrobione. Pojechałem do znajomego mechanika żeby mi sprawdził wszystko. Podejrzenia zostały rozwiane, wszystko zostało należycie zrobione, użyte części były oryginalne, wszystkie płyny wymienione zestaw zamontowali profesjonalnie. Następny przegląd też będzie u nich.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 23 gru, 2010 17:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 03 sie, 2008 23:09
Posty: 125
Lokalizacja: g. Ślęża i okolice
Model:: Grand Vitara-Little Bastard
Ocena 0/10

Przy 60.000 powinni sprawdzić luzy zaworowe- rzekomo sprawdzili.
Po 500 km pojawiły się błędy check engine samochód wylądował u nich na diagnostyce- stwierdzili uszkodzenie cewki, po wymianie cewki dalej występowały błędy. Samochód wylądował u innego mechanika ( Servis Bosch) - okazało się ,że zawory do regulacji- na 100 % nie sprawdzili przy 60.000 chociaż wynikało to z harmonogramu i mojej prośby z uwagi na lpg, świadczy o tym między innymi numer uszczelki od pokrywy zaworów na otrzymanej fakturze - USZCZELKA OD GV 2.0


W między czasie przy wymianie gum stabilizatorów pozostawili w komorze silnika metalowe kółeczko z haczykiem.

Zdecydownie nie polecam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr 12 sty, 2011 20:59 
Offline
Skarbnik Stowarzyszenia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 05 lut, 2009 11:46
Posty: 1831
Lokalizacja: Wrocław
Model:: SX4 1.6 4WD GS
ocena: 0 (ZERO) / 10

dzisiaj rano zadzwoniłem, aby omówić szczególy i termin najbliższego przeglądu - po kilku bezskutecznych próbach połączenia z bezpośrednim numerem serwisu zadzwoniłem na ogólny numer - po kilkuminutowym oczekiwaniu wróciłem do pani, która nie potrafiła wyjaśnić, czemuż to nikt w serwisie nie odpowiada. po deklaracji pani, że osobiście ona lub ktoś z serwisu niezwłocznie skontaktuje się ze mną, pozostawiłem wraz z imieniem i nazwiskiem swój numer telefonu i listę pytań - echo, nikt nie miał czasu (lub chęci) oddzwonić...

całe szczęście, iż reaktywowano konkurencję we WRO - po przeglądzie podzielę się spostrzeżeniami w stosownym wątku, a pol-motors omijam od dzisiaj szerokim łukiem (moja cierpliwość, jest ograniczona) :/


Ostatnio edytowano Śr 12 sty, 2011 22:02 przez Siemion, łącznie edytowano 1 raz

Góra
pozdrawiam
Konrad vel. Siemion

...znaczek 4x4 na Suzuki coś znaczy i jak kierowca nieustraszony to auto nie zawiedzie niezależnie od tego, że niby nie terenowe... (MML)

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 27 mar, 2011 16:48 
Offline

Dołączył(a): So 20 lut, 2010 22:39
Posty: 195
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Grand Vitara
Usługa blacharsko lakiernicza 2011

Ocena 0/10 (szkoda że nie można dać punktów minusowych)

Auto wstawiłem po szkodzie komunikacyjnej. Oddane mi auto nie zostało należycie naprawione. Elementy nie zostały starannie spasowane, powłoka lakiernicza była matowa a w niektórych miejscach pozbawiona lakieru. Panowie w blacharni udawali greków i mówili że wszystko jest ok. Innego zdania był inspektor z PZU oraz niezależny rzeczoznawca. Po kilkumiesięcznej gehennie w końcu jeżdżę przyzwoicie naprawionym autem. Odradzam tych „mechaników” po tym co sobą zaprezentowali nie dałbym im do naprawy roweru.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 19 sty, 2012 20:02 
Offline

Dołączył(a): Wt 22 lut, 2011 15:12
Posty: 4
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Suzuki Grand Vitara 2.4
0/10 Wymieniałem szybę po spotkaniu z kamieniem, najpierw przybiegli żebym podpisał fakturę, bo chcą już "puścić" niestety podpisałem bo myślałem, że nic nie można spier... przy tak prostej naprawie, niestety myliłem się, założyli uszkodzone uszczelki, uszkodzili próg plastikowy i kilka innych drobiazgów. Nie polecam. Najprostsza naprawa to lot w kosmos. Jak naklejali naklejkę na tylny zderzak to nie odtłuścili i porobiły się pęcherze.
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So 16 lis, 2013 16:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 01 maja, 2013 20:04
Posty: 49
Lokalizacja: Wrocław
Model:: Kizashi 2.4 Sport 4WD CVT
Jako, że smuty i nic się nie dzieje, to napiszę jak serwis Pol-Motors wymieniał mi czujnik deszczu. Jako, że kupiłem od powyższego dealera Kizashi, które było demo carem, kupiłem auto w pełni sprawne. Po krótkiej eksploatacji, okazało się że prawy reflektor świeci za nisko, a wycieraczki automatyczne działają w systemie "pół-automatycznym" czyli dopiero przy większych opadach przełączają się w tryb całkowicie automatyczny, lecz same się nigdy nie wyłączą. Po zgłoszeniu tego w serwisie, reflektor został ustawiony, oraz tryb wycieraczek został w komputerze przestawiony na automat (tak przynajmniej twierdził serwis). Przy pierwszym deszczu okazało się to nieprawdą. Jako, że zbliżał się kolejny przegląd serwisowy, stwierdziłem że wtedy to zgłoszę, ale oczywiście już u innego dealera Suzuki. Po serwisie otrzymałem informację, że niemożliwa jest zmiana, ponieważ wyskakuje informacja o uszkodzeniu czujnika. Wiedziałem, że w aucie była wymieniana szyba przednia, więc pomyślałem, że wtedy pewnie został uszkodzony lub niepoprawnie zamontowany, jako że robił to rzeczony serwis na P, stwierdziłem co popsuli lub nie naprawili niech poprawią. Więc ponownie skontaktowałem się z nimi, zostałem odesłany do napraw blacharskich gdzie była robiona ta naprawa. Tam zostałem skierowany do podwykonawcy, który wkleja im szyby, jednak pomimo wielu starań miłego pana od szyb czujnik nie nabrał ponownej sprawności. Ponowna wizyta w serwisie na P i kolejne podejście do naprawy, bezskuteczne, wynik: zamawiają nowy czujnik, trochę to potrwa. I trwało, gdy po około 1,5 miesiąca przypomniałem się, okazało się że czujnik jest i czeka, tylko zapodziali mój numer telefonu. Umówiony stawiłem się na wymianę, po godzinie zostałem poinformowany, że są problemy, komputer nie widzi czujnika, szukają przyczyny. Po 2 godzinie stwierdzili, że muszę zostawić samochód na dłużej, przyczyna niedziałania tkwi gdzieś głębiej. Po podstawieniu auta stwierdziłem, że światła automatyczne również nie działają, zaczęły migać. W innych trybach działają, ok, zajmą się tym również przy następnej wizycie. Podczas parkowania zauważyłem (na całe szczęście), że tylni czujnik parkowania również przestał działać. Zacząłem się zastanawiać czy aby nie coś jeszcze? Zacząłem grzebać w instrukcji obsługi, i okazało się że można go wyłączyć w komputerze samodzielnie i faktycznie ktoś to zrobił, tylko po co??? Za dwa dni odstawiłem auto ponownie, i już po 6 godzinach triumfalnie mnie poinformowano, że auto jest sprawne. Faktycznie, wszystko było ok, okazało się że jest procedura programowania nowego czujnika, no ale skąd specjaliści od Suzuki mieli o tym wiedzieć. Słów brak, przeprosin za stracony czas nie usłyszałem, zostałem pożegnany "do zobaczenia na przeglądzie", potraktowałem to jako żart.
Nie kupię już więcej żadnego auta od tego dealera Suzuki, nie tylko chodzi o serwis, ale o dział sprzedaży, który nie dbał o swojego demo-cara, tutaj warto nadmienić o bardzo spóźnionym 1 przeglądzie serwisowym auta, niedziałających odpowiednio wycieraczkach itp. Kolejnym faktem, był stan felg, które kwalifikowały się do malowania, ponieważ farba w dziwny sposób z nich złaziła i tutaj pojawia się jeden miły akcent. Jedna z Pań z serwisu (imię i nazwisko zachowam dla siebie) zwróciła na to uwagę, przy mojej pierwszej wizycie z czujnikiem, i zaproponowała stworzenie dokumentacji zdjęciowej i zgłoszenia reklamacyjnego. Reklamacja została uznana, a ja otrzymałem nowe felgi.
Jak widać firmy tworzą ludzie, jednym się chce a innym niestety nie. Wygląda na to, że jest więcej tych drugich, choć mogę się oczywiście mylić, że to nieudolność części personelu przeszkadza pracować innym.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt 22 lis, 2013 18:24 
Offline
Klubowicz KSP
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 17 lut, 2008 22:03
Posty: 541
Lokalizacja: Poznań
Model:: 2007 GV 2.0 M/T
tomek242 napisał(a):
Jak widać firmy tworzą ludzie, jednym się chce a innym niestety nie. Wygląda na to, że jest więcej tych drugich, choć mogę się oczywiście mylić, że to nieudolność części personelu przeszkadza pracować innym.



W Polmotors o mało co niepotrzebnie wymieniali by mi zdrowe sprzęgło, ponieważ zgłosiłem stuki napędu, zwłaszcza przy jeździe na reduktorze.
Jak się później okazało wspominane stuki to rzecz zupełnie normalna w GV. Było to na samym początku, gdy jeszcze mało co wiedziałem o swoim autku.

A wracając do Twojej wypowiedzi - trafiłeś w samo sedno, są ludzie którym się chce i są ci drudzy, obawiam się że masz rację z tą większością. Są mechanicy z powołania i ci bez - z konieczności lub innych pobudek - dokładnie tak samo jest we wszystkich zawodach.

Niestety czasem trzeba sporo czasu i nerwów by wyselekcjonować tych którym się chce, firmy, którym zależy itd.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr 06 maja, 2015 19:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 27 lut, 2008 14:09
Posty: 34
Lokalizacja: Wrocław
Model:: SX4 1.6L 4WD GS. Rudy jest!
Zaczęło się jeszcze w ubiegłym, 2014 roku. Styczeń, przegląd rejestracyjny - auto bez zastrzeżeń. Kilka dni później przegląd w ASO po ok 115000 km. Wymiana oleju, przegląd klimatyzacji, wymiana jakiejś żarówki. Generalnie auto bez zastrzeżeń. W marcu, wymiana opon na letnie. Serwis stwierdził, że ciekną amortyzatory, więc wizyta w ASO, które potwierdza konieczność wymiany. Wymiana oczywiście odpłatnie. W tym roku (2015) zadziwiająca powtórka z rozrywki. Styczeń, przegląd rejestracyjny i wszystko ok. Po kilku dniach przegląd w ASO po 130000 km i też wszystko ok. W marcu wymiana opon i znowu informacja, że ciekną amortyzatory. Wizyta w ASO - amortyzatory do wymiany. Więc informuję, że amortyzatory były robione rok temu i chyba jeszcze są na gwarancji. I tutaj pierwsze zdziwienie - ponieważ zanosi się na naprawę gwarancyjną, auto musi jechać na stację kontroli. Zdziwienie drugie, po powrocie ze stacji auto cudownie ozdrowiało. Amortyzatory juz nie ciekną, a są lekko zapocone. Sprawność 55%, wiec naprawa gwarancyjna nie przysługuje. Ciekawe, że przy naprawie odpłatnej diagnostyka nie była potrzebna. Na odpłatną naprawę się nie zgodziłem. Po mniej więcej miesiącu stwierdziłem wyciek oleju. Wizyta w ASO, wymiana uszczelniacza na wale i pasków kinowych. Po dwóch tygodniach olej znowu cieknie. Znowu ASO. Uszczelniacz do wymiany. Przy okazji poprosiłem by obejrzeli amortyzatory, zaznaczając, że są na gwarancji. Majster stwierdził, że bezapelacyjnie do wymiany. Dzisiaj w końcu przyszły części i oddałem auto do naprawy. Wypożyczyłem auto i pojechałem do domu. Jeszcze w drodze telefon z serwisu, że znowu pojechali z amortyzatora na stację kontroli i są tylko lekko zapocone i sprawne w, uwaga, 75%. Nie dość, że auto mi się samo naprawia, to jeszcze amortyzatory mam coraz lepsze. I tylko się zastanawiam czy oszukali mnie rok temu, wymieniając sprawne amortyzatory, czy oszukują teraz, żeby naprawy gwarancyjnej uniknąć?
PS
Zastanawiałem się nad nową Vitarą, ale mi przeszło...


Góra
Pozdrawiam
Maciek

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt 26 maja, 2015 08:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 27 lut, 2008 14:09
Posty: 34
Lokalizacja: Wrocław
Model:: SX4 1.6L 4WD GS. Rudy jest!
Po interwencji i złożeniu reklamacji w centrali Suzuki, amortyzatory zostały wymienione w ramach gwarancji. Mam nadzieję, że nowe wytrzymają dłużej niż rok.


Góra
Pozdrawiam
Maciek

 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

skymiles_red v1.0.1 designed by Team -Programming forum-سيارات للبيع .