Klub Suzuki Polska
https://forum.klubsuzuki.pl/

Nowy czy używany
https://forum.klubsuzuki.pl/viewtopic.php?f=22&t=928
Strona 1 z 1

Autor:  Rower [ Pn 07 sty, 2008 10:57 ]
Tytuł:  Nowy czy używany

Witam,
planuję kupic swifta (moje marzenie od dawna) - wersję sport lub chociaż 1,5 GS.
Znajomi dziwnie się na mnie patrzą jak słyszą, że chcę kupić nówkę sztukę. Wiem o tym, że samochód traci na wartości wyjeżdżając z salonu ale ja mam "uraz" do używanych rzeczy.... Jakie są Wasze opinie, czy kupno nowego samochodu to rzeczywiście taki zły pomysł??

Autor:  chiron [ Pn 07 sty, 2008 11:54 ]
Tytuł: 

Większość z nas postawiła raczej na nowe modele (jeśli mowa o swifcie MK VI) jednak nie wszyscy ;)
Znane są na tym forum przypadki kupna używanego auta zarówno w kraju jak i za jego granicami.
Co do tej drugiej opcji to może wypowiedzą posiadacze... jak tylko tu dotrą (szczególnie DDiS było kiedyś ciężko u nas dostać i 4x4).
Z używanym Sportem to może być większy problem, ale 1,5 to już można znaleźć.
Ceny nie są jakoś strasznie niższe używanych... chyba że się z zagranicy sprowadza, ale wtedy chyba lepiej takiego lekko uszkodzonego znaleźć, bo przynajmniej od początku wiadomo co mu dolega... a nie jakieś "niby" w dokonałym stanie.
Powiedzmy sobie szczerze: TAKIEGO auta raczej się nie sprzedaje jak jest z nim wszystko OK... po prostu żal!

Ja osobiście reprezentuję jednak tą pierwszą grupę.
Kupiłem używanego pół roku swifta z przebiegiem 14000km w idealnym stanie.
W zasadzie był to jednak raczej przypadek, ponieważ salon nie wyrobił się w czasie z dostawą zamówionego przeze mnie auta... a znalazłem ogłoszenie sprzedaży DOKŁADNIE takiego samego (nawet kolor się zgadzał ;) ).

Jakie to ma zalety to chyba nie muszę tłumaczyć (czas, pieniądze) ale ma też wady.
1. Jest to auto z pierwszej tury produkcyjnej, więc nie obce mu były problemy, które fabryka poprawia na samym początku produkcji. Niby drobnostki, ale jednak czas na wizyty w serwisie poszedł...
2. Nigdy na 100% nie będziesz znać przeszłości tego auta... i nie mówię tylko o tym, co ktoś w nim robił :027:
3. używane to używane... inaczej ktoś hamował, naciskał sprzęgło, obchodził się z biegami... mam taką osobistą opinię, że auto się do takiego specyficznego traktowania "przyzwyczaja" i zmiany nigdy mu na dobre nie wychodzą.

To chyba tyle ;)

Autor:  chili [ Wt 08 sty, 2008 13:02 ]
Tytuł: 

To może ja coś od siebie dodam. Zanim kupiłam nowego Swifta zastanawiałam się długo nad używanym. Była to dobra alternatywa, rocznego można było wówczas kupić za jakieś 34 tys. A jak wiadomo 10 tys. na ulicy niestety nie leży.
Mam jednak kiepskie doświadczenie związane z używanymi swiftami. Kilku oferowanym modelem miałam okazję się przyjrzeć bliżej. Niestety żadne z oferowanych aut (głównie na gratce i otomoto) nie było jak to szumnie obwieszczał właściciel BEZWYPADKOWE.
Jeśli zdecydujesz się na używane to radzę dokładnie go obejrzeć, najlepiej z fachowcem.
Kupiłam nowe i przynajmniej wiem, że auto nie jest po "lekkim dachowaniu" :)

Autor:  JaRon [ Wt 08 sty, 2008 13:19 ]
Tytuł: 

chili napisał(a):
Kupiłam nowe i przynajmniej wiem, że auto nie jest po "lekkim dachowaniu" :)

Też jestem za nówką, ale nawet tu na forum komuś wciskali lekko bitą GV w salonie :/ .
W moim też mi się jedna rzecz nie podoba, a że człowiek podejrzliwy to........ staram się nie zwracać na to uwagi. :)

Autor:  Mekintosh [ Wt 22 sty, 2008 22:10 ]
Tytuł: 

Też uważam i zawsze uważałem, że lepiej poczuć ten zapach nowości i zobaczyć te 3 czy 4 km przebiegu :D niż kupować używkę, ale im więcej patrzę na to ile autko traci na wartości po roku czy dwóch, tym bardziej myślę o tym, żeby następne kupić używane "od znajomego". :D

Autor:  spoono [ Wt 22 sty, 2008 22:55 ]
Tytuł: 

A ja jak na razie stoje na stanowisku, ze nastepne auto (czyli jeszcze sporo wody musi uplynac) bedzie uzywane, tj. maksymalnie dwuletnie (przynajmniej chcialbym, zeby takie bylo ;) ) kupowane w Niemczech.

Zalety takie rozwiazania:

- jako, że najwiekszy spadek wartosci samochodu nastepuje przez pierwsze 3 lata od jego produkcji -ten efekt w tym przypadku jest prawie wykluczony,

- auto z Niemiec, wiec jezdzilo po niemieckich drogach, czyli zawiecha super ;)

- mozna trafic na okazje od czasu do czasu, np. na samochod tzw. Jahreswagen, czyli w idealnym stanie i o malym przebiegu i jezdzony na niemieckim paliwie (Jahreswagen -samochod zakupiony przez pracownika danego koncernu ze znizkami zaleznymi od zajmowanego stanowiska, siegajacymi nawet 80%, z klauzula, ze nie mozna go sprzedac przed uplywem roku -stad nazwa)

- Niemcy sa nacja w 90% uczciwa, w przeciwienstwie do Polakow, gdzie ten odsetek ksztaltuje sie odwrotnie :D

Przyznam sie, ze nie widze minusow tego zastosowania, poza tym, ze trzeba sie troche tam nabiegac a potem nabiegac w PL, ale to znacznie ulatwia strona: http://tmp.sysinfo.pl/auto.php :ok: polecam :ok:

Autor:  SLAWMOR [ Pn 31 mar, 2008 20:43 ]
Tytuł: 

Punkt widzenia zależy od zasobności portfela.Jeśli stać Cię na nowy to kup.Będziesz wiedział co masz.Ja osobiście wolę nowy.Kupiłem jedną używkę i omało nie pożegnałem się z tym światem.A podobno był bezwypadkowy.

Autor:  tacak [ Pn 31 mar, 2008 21:11 ]
Tytuł: 

WITAM
Ja zdecydowałem si e kupić nowego , po tym jak znalazłem z Aso oferte kupna używanego SX4 bezwypadkowego (testowego) pożniej sie jednak okazało że wjechał ktoś mu już w tyłek , o czym mowy nie było tak więc nawet z aso prawdy ci nie powiedzą.

Autor:  SLAWMOR [ Wt 01 kwi, 2008 06:53 ]
Tytuł: 

tacak napisał(a):
WITAM
Ja zdecydowałem si e kupić nowego , po tym jak znalazłem z Aso oferte kupna używanego SX4 bezwypadkowego (testowego) pożniej sie jednak okazało że wjechał ktoś mu już w tyłek , o czym mowy nie było tak więc nawet z aso prawdy ci nie powiedzą.
To prawda.Pewne osoby z forum widziały jak można katować samochody które ktoś potem kupi jako (idealny,zadbany samochód testowy0 :siekiera:

Autor:  adamov2 [ Wt 01 kwi, 2008 18:10 ]
Tytuł: 

ja kupiłem półroczną testówkę. Tyle że po sobie :027:

Autor:  spoono [ Wt 01 kwi, 2008 21:57 ]
Tytuł: 

adamov2 napisał(a):
ja kupiłem półroczną testówkę. Tyle że po sobie :027:


testowales pol roku? :diabel:

Autor:  adamov2 [ Wt 01 kwi, 2008 22:20 ]
Tytuł: 

kiedyś sprzedawałem Suzy i miałem samochód służbowy... który sam sobie wybrałem pod względem wyposażenia i koloru... a po pewnym czasie stalem się oficjalnym właścicielem :)

zobacz jak mój Świstak wyglądał kiedyś

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/539 ... 512ef.html

Autor:  markos01 [ Wt 06 maja, 2008 22:38 ]
Tytuł: 

a jak jest z gwarancja w przypadku sprowadzenia autka z niemiec? zostaje czy trzeba sie z nia pozegnac?

Autor:  adamov2 [ Śr 07 maja, 2008 17:27 ]
Tytuł: 

markos01 napisał(a):
a jak jest z gwarancja w przypadku sprowadzenia autka z niemiec? zostaje czy trzeba sie z nia pozegnac?


jeżeli są zrobione wszystkie przeglądy wg grafiku to nie ma problemu z gwarancją.

trzeba tylko zgłosić taki samochód do Suzuki Motor Poland.

Autor:  markos01 [ Śr 07 maja, 2008 19:10 ]
Tytuł: 

adamov2 napisał(a):
jeżeli są zrobione wszystkie przeglądy wg grafiku to nie ma problemu z gwarancją.
planuje sciagnac autko dziewice takze od poczatku bede pilnowal przegladow.
adamov2 napisał(a):
trzeba tylko zgłosić taki samochód do Suzuki Motor Poland.
trzeba sie jakos wczesniej do tego przygotowac, czy wystarczy np jak przyjade na pierwszy serwis??

Autor:  adamov2 [ Cz 08 maja, 2008 17:29 ]
Tytuł: 

markos01 napisał(a):
trzeba sie jakos wczesniej do tego przygotowac, czy wystarczy np jak przyjade na pierwszy serwis??


proponuję przed udaniem się do serwisu zadzwonić do SMP do Pana Dariusza Lewickiego i z nim porozmawiać.

Pewnie będziesz musiał wysłać mu faxem stronę z wpisem danych Twojego samochodu z niemieckiej książki gwarancyjnej.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/