Klub Suzuki Polska
https://forum.klubsuzuki.pl/

Trwałość elementów zawieszenia/układu kierowniczego
https://forum.klubsuzuki.pl/viewtopic.php?f=22&t=12284
Strona 1 z 1

Autor:  adamr1984 [ Pn 22 kwi, 2013 21:47 ]
Tytuł:  Trwałość elementów zawieszenia/układu kierowniczego

W zasadzie pytanie kieruję do tych co mają te Swifty od nowości. Interesuje mnie jaki przebieg wytrzymały u was ww. elementy tj. amortyzatory, wahacze, końcówki drążków kierowniczych itp naturalnie zużywającej się elementy oryginalne do pierwszej wymiany.
Myślę, że śmiało można przyjąć, że wszyscy jeździmy po różnych rodzajach polskich dróg tj od idealnie równych do wręcz bezdroży.

Autor:  janekpower [ Pn 22 kwi, 2013 21:58 ]
Tytuł: 

Ja swifta nie mam ale moja mama ma i bedac ostatnio na przegladzie wyszlo ze zuzycie amortyzatorów jest praktycznie zadne, tuleje, wahacze, drazki, laczniki stabilizatora wygladaja jak nowe. Moze tez dlatego ze ma przebieg tylko 10 000km, a samochod kupiony w 2010. I troche za niski przebieg jest aby cos wykazywalo.

Autor:  tomnet [ Wt 23 kwi, 2013 16:29 ]
Tytuł: 

128tys. - wymieniłem ostatnio łączniki stabilizatora, nie obyło się bez cięcia :) Teraz będę wymieniał amortyzatory, zaznaczam że auto obniżone na sprężynach o 30 mm.

Autor:  kzaremba2 [ Wt 23 kwi, 2013 16:51 ]
Tytuł: 

u nas przebieg nie wiadomo jaki, ale łączniki ostatnio wymienione trzeci raz w ciągu 10 kkm

Autor:  tomnet [ Wt 23 kwi, 2013 17:09 ]
Tytuł: 

kzaremba2 napisał(a):
u nas przebieg nie wiadomo jaki, ale łączniki ostatnio wymienione trzeci raz w ciągu 10 kkm

Niestety taka jakość części, producenci też muszą z czegoś żyć :)

Autor:  kzaremba2 [ Wt 23 kwi, 2013 17:42 ]
Tytuł: 

wbrew pozorom najlepsze zamienniki :) zastanawiam się co by było na tych gorszych :)

Autor:  spoono [ Wt 23 kwi, 2013 18:58 ]
Tytuł: 

jakieś tam gumy zawieszenie raz do roku się wymienia

amory po 80 kkm wymienione (tyle były kaput, przednie jako tako)

generanie Swift ma zawieszenie stosunkowo twarde i na niemieckie drogi ;)

choć wydaje mi się, że części nie są aż tak drogie (wiadomo, fiatowskie jeszcze tańsze)

Autor:  adamov2 [ Wt 23 kwi, 2013 21:03 ]
Tytuł: 

2007r, ok. 70000 km, nic nie ruszane.


Tomnet, za szybko jeździsz, podobnie jak służbowym ;)

Autor:  spoono [ Cz 25 kwi, 2013 21:06 ]
Tytuł: 

adamov2 napisał(a):
2007r, ok. 70000 km, nic nie ruszane.


po pierwsze: japończyk, bardziej miękkie zawieszenie
po drugie: delikatna ręka/noga Megi :P
po trzecie: równe, śląskie drogi :D

Autor:  adamr1984 [ Cz 25 kwi, 2013 21:15 ]
Tytuł: 

U mnie przez 75 tyś też jeszcze nie ruszane nic i niby na "ścieżce" nic nie znaleźli do wymiany ale jednak odgłosy się zmieniły więc może być już blisko sądny dzień.

Byleby jeszcze nie w maju bo chrześniak na komunię dostanie zużyty amortyzator od wujka zamiast laptopa :D

Autor:  adamov2 [ Cz 25 kwi, 2013 22:17 ]
Tytuł: 

Wczorajszy przegląd rejestracyjny utwierdził mnie w przekonaniu że zawieszenie jest w bardzo dobrym stanie. Nawet amorki mają ok. 65% skuteczności.

spoono, Magda nie ma takiej delikatnej nogi na jaką wygląda ;)

Autor:  tomnet [ Pt 26 kwi, 2013 07:03 ]
Tytuł: 

adamov2 napisał(a):
2007r, ok. 70000 km, nic nie ruszane.

Co się dziwić, jeżeli co jakiś czas siedzisz z wiertarką i nabijasz kilometrów :kosci: ....a samochód od pół roku w tym samym miejscu

Autor:  jano_3 [ Pt 26 kwi, 2013 07:45 ]
Tytuł: 

Wróćmy do tematu dyskusji!

Autor:  studenc1k [ Pt 26 kwi, 2013 17:37 ]
Tytuł: 

Autko kupione w lutym 2010, niedawno robiony przegląd po 3 latach, przebieg ~ 39 000. Póki co cisza... :) No prawie - po przejechaniu 3 700 km zaczął ciec prawy tylny amorek, wymieniony na gwarancji. Może jakiś wadliwy się trafił, nie wiem...
edit:
Przypomniało mi się (żeby nie było tak kolorowo). Przy przebiegu 33 500 zaczęło wyć coś z tylu. Diagnoza - do wymiany łożysko piasty.

Autor:  adamr1984 [ Pt 26 kwi, 2013 17:51 ]
Tytuł: 

studenc1k napisał(a):
po 3 latach, przebieg ~ 39 000


Wy chyba naprawdę samochody kupujecie na pokaz.
Chyba dobrze trafiłem z egzemplarzem bo mam ten sam rocznik ;)

[ Dodano: Pią 26 Kwi, 2013 18:54 ]
PS. studenc1k, czy również masz wersję Sakura?

Swojego też kupowałem w lutym 2010 ponoć jako ostatniego z tej wersji w kraju (wyczaili go w Bydgoszczy o ile dobrze pamiętam) - srebrny bo ktoś mi niemal sprzed nosa sprzątnął gdzieś w Polsce przedostatniego właśnie w Twoim kolorze :D

Autor:  JaRon [ Pt 26 kwi, 2013 20:52 ]
Tytuł: 

Może jestem głuchy i ślepy :( .
Przeglądy robię jak wszyscy i zawsze mówię żeby nie traktowali mnie jakoś ulgowo (sąsiad diagnosta). No chyba, że on też głuchy i ślepy :D
Przebieg 128000 km, rocznik 2006 - wymieniane tylko filtry, oleje, płyny, żarówki, pióra wycieraczek.
Fotel zaczął skrzypieć dopiero po 100.000
Najwięcej kilometrów nabijam jeżdżąc do pracy (można powiedzieć - trasa - 50 km) nawierzchnia prawie idealna. I tu chyba tkwi przyczyna wolniejszego zużycia elementów zawieszenia, układu kierowniczego i hamulcowego.
Nadal nie wymieniałem klocków hamulcowych. zaczyna mnie to już martwić. Nowe już kupione (przy ok. 90000 przebiegu) :)

Autor:  marius [ N 28 kwi, 2013 12:07 ]
Tytuł: 

Mój swift z grudnia 2010 r., rekordowe 23 tys .km ;) na liczniku. Na gwarancji (ostatni przegląd) zdiagnozowane w ASO do wymiany jest: sprężyna oraz podkładka sprężysta do przekładni kierowniczej. Objawami są głuche stuki (takie "łomotnięcie" w kierownicy) przy większych nierównościach na drodze, nawet jak się wolno przejeżdża. Jak widać produkcja na Węgrzech daje niezły rozrzut jakościowy - a w katalogu "japońskie" auto ;).

Autor:  adamr1984 [ Wt 30 kwi, 2013 09:13 ]
Tytuł: 

JaRon, bylebyś nie przeholował jak teść kolegi. Też niby nic nie słyszał, przeglądy przechodził bez problemu i... pewnego dnia wrócił na lawecie (przebieg ponad 130 tyś) bo zawieszenie już praktycznie nie istniało. Na raz prawie 4 tyś za naprawę wyłożył.

Autor:  studenc1k [ Wt 30 kwi, 2013 21:58 ]
Tytuł: 

adamr1984 napisał(a):
studenc1k napisał(a):
po 3 latach, przebieg ~ 39 000


Wy chyba naprawdę samochody kupujecie na pokaz.
Chyba dobrze trafiłem z egzemplarzem bo mam ten sam rocznik ;)

[ Dodano: Pią 26 Kwi, 2013 18:54 ]
PS. studenc1k, czy również masz wersję Sakura?
(...)

Z tym przebiegiem to trochę przesadziłem :P Pomyliło mi się, na liczniku jest ok 35 000. Często nie jeżdżę, bo nie mam takiej potrzeby. Samochód kupiony dla wygody :)
Moja wersja to Comfort.

Autor:  AndrzejP. [ So 04 maja, 2013 14:43 ]
Tytuł: 

75 tys. przebiegu i póki co nic nie wymieniane. Niedługo przegląd więc zobaczymy. Czytałem wyżej, że japończyki mają bardziej miękkie zawieszenie - składam się ku tej opinii - przy mocno obciążonym tyle np. teściowa + bagaże na nierównościach dość mocno podskakuje. W zakrętach też się przechyla dość mocno. W związku z tym zakupiłem tylne sprężyny ze sporta i zrobię przekładkę w tym tygodniu. Amory wymienię tylko za namową diagnosty. O rezultacie całej operacji oczywiście powiadomię Szanownych Forumowiczów :)

Autor:  spoono [ N 05 maja, 2013 20:16 ]
Tytuł: 

AndrzejP., a to nie jest tak, że sport ma krótsze sprężyny i wymieniając tylko tył, to go opuścisz?

ale ciekaw jestem efektów ;)

Autor:  AndrzejP. [ So 08 cze, 2013 19:48 ]
Tytuł: 

Sprężyny są identyczne w obu wersjach - tylko te od sporta są z grubszego pręta i być może z twardszego materiału. Efekt jest taki, że auto się teraz nie buja :) Jestem po przeglądzie swifta na stacji diagnostycznej i ku mojej uciesze nie mam w nim kompletnie nic do wymiany :) w związku z tym sportowe amory muszą jeszcze poczekać. Natomiast gdzieś w dolnych okolicach kolumny kierowniczej słyszę czasem dziwny dźwięk (stukot) i to tylko podczas jazdy np. po bruku. Widocznie te typy tak mają, a ja to kompletnie olewam :)

Autor:  cyberus [ N 09 cze, 2013 12:32 ]
Tytuł: 

AndrzejP. napisał(a):
Sprężyny są identyczne w obu wersjach - tylko te od sporta są z grubszego pręta i być może z twardszego materiału. Efekt jest taki, że auto się teraz nie buja :) Jestem po przeglądzie swifta na stacji diagnostycznej i ku mojej uciesze nie mam w nim kompletnie nic do wymiany :) w związku z tym sportowe amory muszą jeszcze poczekać. Natomiast gdzieś w dolnych okolicach kolumny kierowniczej słyszę czasem dziwny dźwięk (stukot) i to tylko podczas jazdy np. po bruku. Widocznie te typy tak mają, a ja to kompletnie olewam :)


efekt stukania u mnie przerodzil sie w uszkodzona przekladnie . koszt tylko 5k zl :/

Autor:  siks [ N 09 cze, 2013 13:51 ]
Tytuł: 

Mój Swift skończył właśnie 2 latka. U mnie 59tys.km. Przy 18tys.km. wymieniona chłodnica. Rozszczelniła się.Ostatnio sprawdziłem geometrię i amortyzatory w stacji diagnostycznej. Bez odchyleń. Jeżdżę głównie po mieście. Okresowo było słyszalne piski na wolnych obrotach przy klimie. Okazało się, że tłumik rezonuje. Panowie w ASO coś tam poprawili i problem zniknął. Niebawem przegląd. Zobaczymy co wyjdzie. Zastawiam się co z klockami.

Autor:  matador [ N 09 cze, 2013 17:46 ]
Tytuł: 

cyberus-jeżeli stuk jest z przekładni to doreguluj ją i powinno się cicho.

Autor:  jano_3 [ N 09 cze, 2013 18:30 ]
Tytuł: 

cyberus napisał(a):
koszt tylko 5k zl :/


Kto Ci to robił??

Autor:  cyberus [ N 09 cze, 2013 21:21 ]
Tytuł: 

jano_3 napisał(a):
cyberus napisał(a):
koszt tylko 5k zl :/


Kto Ci to robił??


narazie nikt . albo kupie uzywke albo bede probowac regenerowac . cena kosmos z nowa wiec nie ma co nawet szalec :/

Autor:  AndrzejP. [ Pn 10 cze, 2013 07:02 ]
Tytuł: 

Wolałbym auto zmienić niż wkładać do niego 5 tysi :)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/