Teraz jest Wt 12 lis, 2019 10:30

Strefa czasowa: UTC + 1





Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 
  Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 00:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 kwi, 2008 21:30
Posty: 5878
Lokalizacja: Poznań
Model:: <-Baleno 1.8, ->Astra H
Hej!

Ciekawi mnie, jak drodzy forumowicze pojmujecie sens jazdy caly dzien na swiatlach mijania, badz teraz na ledowych? Poprawia bezpieczenstwo? Tylko zwieksza zuzycie benzyny i swiatel?

Zeby nie bylo - jestem za jazda na swiatlach caly rok, tylko np swiatla ledowe zamontowane w autach starszych do mnie nie przemiawiaja. Sa z reguly za nisko i auto slabo widac, no i czesto tylne swiatla nie dzialaja. W Niemczech nie ma obowiazku jazdy na swiatlach w dzien przy dobrej przejrzystosci. Ciekawe, jak Wy to widzicie?


Góra
Suzuki Baleno 1.8 - niepozorne i zadziorne :diabel2:
"Każdy problem ma rozwiązanie - skoro nie ma rozwiązania, to nie ma problemu" :okulary:

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 01:14 
Offline
Klubowicz KSP
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 11 kwi, 2009 12:47
Posty: 5679
Lokalizacja: Otwock
Model:: Już żodyn :-) wcześniej 4 jimny
ja jestem za tym żeby światła był włączone 24h/dobę. Zużycia paliwa to nie podnosi na tyle żeby było to zauważalne. Lepsze światła LED niż żadne, szczególnie na drogach pośród drzew. Druga sprawa to ludzie jeżdżący na pozycjach i światłach przeciwmgielnych. Dla mnie to kretyni, nie wiedzą że nie oszczędzają na tym nic bo żarówka od tych świateł nie jest przystosowana do pracy non stop. Dodatkowo czasami oślepiają w ciągu dnia :/


Góra
Kuba (mrquad)

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 01:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 kwi, 2008 21:30
Posty: 5878
Lokalizacja: Poznań
Model:: <-Baleno 1.8, ->Astra H
a to tez ciekawy temat - mnie jeszcze nikt nigdy nie oslepil przeciwmgielnymi, ale moze cos ze mna jest nie tak?

Co do ledow - denerwuje mnie, ze czesto sa dolozone do starszych aut i zamontowane strasznie nisko, przez co pozno auto widac.

Mialem okazje pojezdzic w Niemczech i uwazam, ze jazda na swiatlach znaczaco wplywa na poprawe bezpieczenstwa na drodze, szczegolnie w bardzo mocnym sloncu lub gdy jest szarawo - po prostu auta o wiele szybciej sie zauwaza. Chociaz duza czesc ludzi mowi, ze to bezsens, wiec czekam i na takie argumenty :)


Góra
Suzuki Baleno 1.8 - niepozorne i zadziorne :diabel2:
"Każdy problem ma rozwiązanie - skoro nie ma rozwiązania, to nie ma problemu" :okulary:

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 02:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 11 mar, 2008 01:12
Posty: 577
Lokalizacja: Katowice
Model:: Swift 1.2 2014r.
hoodzix napisał(a):
......no i czesto tylne swiatla nie dzialaja.

Jezeli to o swiatlach do jazdy dziennej (a nie o mijania) to wg. aktualnych przepisow, wlasnie tylne swiatla nie moga byc zalaczone wraz z dziennymi.

" W samochodach rejestrowanych po raz pierwszy po 31 grudnia 2009 roku, światła pozycyjne tylne, światła obrysowe przednie, boczne i tylne oraz oświetlenie tablicy rejestracyjnej nie mogą włączać się razem ze światłami dziennymi. W pojazdach rejestrowanych do 31 grudnia 2009 roku dopuszcza się zainstalowanie świateł do jazdy dziennej w taki sposób, że włącza się również oświetlenie pozycyjne oraz tablicy rejestracyjnej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat ... y_dziennej


Ostatnio edytowano Pn 25 mar, 2013 02:27 przez etom, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 11:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 kwi, 2008 21:30
Posty: 5878
Lokalizacja: Poznań
Model:: <-Baleno 1.8, ->Astra H
etom, masz racje, tylko chodzi mi o sensownosc takiego dzialania. Wolalbym, zeby te auta mialy tez tylne swiatla diodowe, co powoduje jeszcze lepsza ich widocznosc na drodze :)


Góra
Suzuki Baleno 1.8 - niepozorne i zadziorne :diabel2:
"Każdy problem ma rozwiązanie - skoro nie ma rozwiązania, to nie ma problemu" :okulary:

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 12:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 02 cze, 2008 10:45
Posty: 2914
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Model:: GS500F
UWAGA - tekst pochodzi z jednego z komentarzy serwisu Onet.pl. Autorem jest użytkownik "kaziulek". Polecam przeczytanie całości.

Zgodnie z zapowiedzią zwolenników jazdy na światłach w ciągu dnia i uruchomionej przez nich kampanii medialnej nakaz jazdy na światłach w dzień miał zredukować liczbę wypadków na polskich drogach o około 20%. Jak jednak było w rzeczywistości? Wystarczy wejść na stronę internetową policja.pl lub http://dadrl.pl i zapoznać się ze statystyką wypadków w Polsce w ostatnich latach. I tak w 2006 r., kiedy nie było nakazu włączania świateł w ciągu dnia, liczba wypadków w naszym kraju wyniosła 46876, natomiast w 2007 r., kiedy nakaz ten zaczął obowiązywać, liczba ta wzrosła o 5,6% i wyniosła 49536. Odnotowano wzrost liczby wypadków, rannych i zabitych pomimo wcześniejszego trendu malejącego. Trudno więc mówić o jakiejkolwiek poprawie bezpieczeństwa, a co dopiero o 20-procentowym spadku liczby wypadków. Wprawdzie liczba samochodów w roku 2007 r. wzrosła, jednak od kilkunastu lat liczba pojazdów nad Wisłą rośnie co roku w podobnym tempie, przy stałym spadku liczby wypadków. Co więcej, w kolejnych latach liczba wypadków zaczęła ponownie spadać, co jest tylko potwierdzeniem faktu, ze trend malejący został zakłócony wprowadzeniem nakazu włączania świateł w dzień, bo przecież inne czynniki mające wpływ na wypadkowość nagle nie zmieniły się o 180 stopni, więc nie mogły spowodować takiej gwałtownej zmiany w 2007 r. Można zaryzykować więc twierdzenie, że gdyby nie włączone światła, to liczba wypadków, rannych i zabitych byłaby teraz sporo niższa (http://dadrl.pl/images/wykres_dadrl.png).

Wszystko wskazuje więc na to, że pozytywny wpływ używania świateł w ciągu dnia jest mitem. Między innymi dlatego w Austrii na początku 2008 r. zniesiono taki sam nakaz po dwóch latach obowiązywania, a od tego czasu liczba zdarzeń drogowych w tym kraju wyraźnie zmalała. Austriacy zrozumieli, że z dróg nie korzystają jedynie samochody. Są tam również obiekty niewyposażone w światła, takie jak piesi, rowerzyści, czy inne obiekty. W sytuacji obowiązywania nakazu kierowcy przyzwyczaili się do tego, iż wszystko co znajduje się na drodze ma włączone światła i przestali w porę dostrzegać obiekty nieoświetlone. To właśnie piesi i rowerzyści byli grupą, która najbardziej ucierpiała na tym nakazie - liczba wypadków z ich udziałem istotnie wzrosła. Identycznie zresztą sytuacja wygląda w Polsce oraz każdym kraju, który w ostatnim czasie wprowadził podobny nakaz.

Ponadto zarówno w Austrii, jak i w Polsce odnotowano wzrost liczby wypadków z udziałem motocyklistów. W Polsce liczba ta wzrosła z roku na rok aż o 16,8%, a zabitych motocyklistów o 40% (!), mimo że nie zanotowano gwałtownego wzrostu liczby zarejestrowanych motocykli. Co więcej, fakt ten jest pomijany w oficjalnych publikacjach policji i rządu, w których kładzie się za to nacisk na spadek liczby wypadków w pewnych kategoriach o 0,5%, co ma świadczyć o skuteczności nakazu. A rzeczywistość wygląda tak, że w sytuacji, kiedy każdy pojazd ma włączone światła, motocykliści przestali, tak jak dawniej, wyróżniać się w ruchu ulicznym, a z racji swych mniejszych rozmiarów i prędkości, z jaką się poruszają, zostali narażeni na dodatkowe niebezpieczeństwo. Z tego powodu organizacje motocyklistów zablokowały wszelkie próby wprowadzenia takiego przepisu w krajach zachodnich, a rząd Japoński odmówił nawet stosowania w samochodach świateł do jazdy dziennej.

Wracając do Austrii. Użytkownicy dróg byli często oślepiani przez auta, które miały źle wyregulowane światła. Wystarczyło też, że auto podskoczyło na nierównościach albo kierowca zabrał 3 pasażerów na tylną kanapę i nie zmienił ustawienia świateł, przez co oślepiał nadjeżdżające z naprzeciwka samochody. Austriakom częściej zaczęły przepalać się żarówki. Pół biedy, gdy auto bez sprawnego jednego reflektora poruszało się w dzień, jednak gdy taki "cyklop" wyjechał na drogę w nocy, stwarzał poważne niebezpieczeństwo. Ludzie bowiem nie potrafili często sami wymienić żarówki, a wizytę w warsztacie odkładali w czasie. Wysyp "cyklopów" można doskonale zaobserwować również i w naszym kraju, gdzie nawet co dziesiąty samochód ma niesprawne oświetlenie, również z tyłu. A czy jazda w nocy z przepaloną jedną żarówką świateł mijania albo brak świateł pozycyjnych z tyłu ma pozytywny wpływ na bezpieczeństwo? Niewątpliwie nie.

Niebagatelną rolę w zniesieniu nakazu jazdy na światłach w ciągu dnia w Austrii odegrały względy ekologiczne. Wiadomym jest, że auto z włączonymi światłami mijania spala nawet do kilku procent więcej paliwa (jest to różna wartość w zależności od mocy silnika i warunków ruchu), przez co emituje do atmosfery więcej dwutlenku węgla i substancji toksycznych. W przypadku pojedynczego pojazdu różnica ta jest niemal niezauważalna, jednak przemnożona przez liczbę samochodów w całym kraju (w Polsce około 15 milionów), staje się pokaźna, zwłaszcza w sytuacji, gdy kraje europejskie zmuszane są do płacenia kar za emisję CO2.

I wreszcie najważniejsze - w Austrii przeprowadzono badania pod kierunkiem profesora Ernsta Pflegera polegające na analizie reakcji badanych kierowców na włączone światła mijania w rzeczywistym ruchu drogowym (badania dostępne na stronie http://dadrl.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=819). Pokazały one, że używanie świateł w dzień nie działa korzystnie na bezpieczeństwo, a wręcz przeciwnie - w niektórych sytuacjach może być szkodliwe (dłuższa reakcja oka na włączone światło, koncentracja uwagi na światłach nadjeżdżających samochodów). To był gwóźdź do trumny dla świateł w dzień w Austrii, która niezwłocznie wycofała się z tego pomysłu.

W Polsce zarejestrowanych jest ponad 14 mln pojazdów osobowych. Doliczając do tego samochody ciężarowe oraz ruch tranzytowy mamy poważne źródło zanieczyszczeń. Ekolodzy obliczają, iż od 17 kwietnia 2007 r. do atmosfery emitujemy rocznie więcej o ponad 500 tys. ton dwutlenku węgla niż przed wprowadzeniem nakazu oraz równie duże ilości trujących substancji. Zważywszy na brak pozytywnego wpływu używania świateł na bezpieczeństwo drogowe, jest to świadome i bezcelowe zatruwanie środowiska naturalnego. Dziwi zatem fakt, że na ten problem nikt tak naprawdę nie zwraca uwagi, za to media emocjonują się akcjami typu "Godzina dla Ziemi", których znaczenie dla środowiska jest marginalne.

Większe zużycie paliwa z tytułu włączonych świateł mijania ma również swoje konsekwencje ekonomiczne - z jednej strony zwiększa się wpływ z akcyzy do budżetu państwa oraz rosną zyski firm paliwowych i żarówkowych, a z drugiej strony chudnie portfel kierowców. Szacuje się, że w Polsce koszt samego paliwa zużytego z tego powodu wynosi aż 3 mln zł dziennie, a w roku wprowadzenia nakazu sprzedaż żarówek samochodowych wzrosła o 60%. Rocznie więc Polscy kierowcy tracą tylko na niepotrzebnie spalonym paliwie ponad miliard złotych!

Niekorzystne konsekwencje używania świateł w ciągu dnia można wprawdzie zniwelować stosując specjalne światła do jazdy dziennej, które pobierają zdecydowanie mniej energii i są bardziej trwałe, a dodatkowo nie powodują efektu olśnienia. Jednak z uwagi na ich koszt (kilkaset złotych) oraz czasochłonność, a czasem brak możliwości montażu w niektórych modelach samochodów (brak miejsca na zamontowanie, konieczność dziurawienia zderzaka), niewielu kierowców się na nie decyduje i w efekcie używa zwykłych świateł mijania, zaprojektowanych przecież do jazdy nocą. Co więcej, wielu kierowców samochodów wyposażonych w takie światła nie używa ich w obawie przed mandatem, ponieważ władze praktycznie wcale nie informują o możliwości legalnego ich używania.

Jak kwestia świateł wygląda w Europie? Nakaz taki obowiązuje wyłącznie w krajach postkomunistycznych oraz skandynawskich, z tym że Szwecja jako pierwsza wprowadziła go w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku po zmianie ruchu na prawostronny, jako kolejny środek zapobiegania wypadkom (których liczba z czasem spadła, co niesłusznie przypisano nakazowi jazdy na światłach, a który w ten sposób rozszerzono na inne kraje skandynawskie). Kraje zachodnie, takie jak m.in. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Szwajcaria nie zdecydowały się na jego wprowadzanie. Nakaz wycofano w Austrii oraz Chorwacji. Ciekawym przypadkiem jest Grecja, gdzie obowiązuje zakaz używania świateł w ciągu dnia. Warto nadmienić, że Komisja Europejska, która początkowo rekomendowała używanie świateł w ciągu dnia, wycofała się z tego pomysłu w listopadzie 2007 r. i jako kompromisowe rozwiązanie wydała dyrektywę, nakładającą na producentów aut obowiązek montownia od 2011 r. świateł do jazdy dziennej w nowych modelach samochodów, nie ma jednak mowy o nakazie ich używania (takie światła z łatwością można dezaktywować).

Natomiast niektóre kraje pozaeuropejskie, takie jak np. USA, Japonia, Australia rozważały wprowadzenie takiego nakazu, jednak wycofały się z tego pomysłu po przeprowadzeniu szczegółowych badań na ten temat. Raport amerykańskiej Rządowej Agencji ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) oraz wspomniane już badania austriackiego Instytutu Kompleksowego Badania Wypadków i Bezpieczeństwa EPIGUS stwierdzają wyraźnie, że światła używane w ciągu dnia nie mają żadnego pozytywnego wpływu na bezpieczeństwo. Mogą za to prowadzić do dekoncentracji, odwracają uwagę od obiektów niewyposażonych w światła, takich jak piesi, czy rowerzyści oraz utrudniają ocenę odległości i prędkości nadjeżdżającego z przeciwka pojazdu. Japończycy w wyniku przeprowadzonych badań wręcz stwierdzili, że nakaz taki byłby niebezpieczny dla motocyklistów.

Biorąc pod uwagę powyższe argumenty oraz fakt, że w Austrii po wycofaniu nakazu liczba wypadków wyraźnie spadła, nasuwa się proste pytanie: dlaczego w Polsce nadal obowiązuje ten szkodliwy i nieekonomiczny nakaz? To przecież chyba niemożliwe, aby rządzący przedkładali wyższe wpływy z akcyzy paliwowej nad bezpieczeństwo swoich obywateli. Niestety jest to faktem. Po pierwsze, dzięki temu przepisowi do kasy państwa wpływa rocznie około 500 mln zł rocznie - niebagatelna kwota dla budżetu państwa. Po drugie, obecna partia rządząca była inicjatorem jego wprowadzenia, wbrew woli ówczesnego rządu.

Warto zatem prześledzić historię wprowadzenia tego nakazu i prób jego wycofania. Nakaz używania w dzień świateł mijania został wprowadzony za rządów PiS, ale był inicjatywą posłów PO, którzy "przemycili" go w poprawce do ustawy dotyczącej zupełnie innego zagadnienia (uprawnień Straży Granicznej). Niektórzy posłowie sami potem przyznawali, że nie wiedzieli nad czym głosowali, a ówczesny poseł PiS (obecnie PO) Antoni Mężydło przyznał wręcz, że gdyby wiedział, to by głosował "za", bo go "syn do tego przekonał" (http://dadrl.pl/av/posel.mp3). Dziwny powód głosowania na "tak", zwłaszcza gdy chodzi o przepis wpływający na życie i zdrowie ludzkie (jak się teraz okazuje, negatywnie). Warto dodać, że tylko 2 posłów PO głosowało "przeciw" (czy podczas głosowania obowiązywała dyscyplina, można się tylko domyślać), natomiast większość posłów PiS nie poparło tej poprawki.

Wprowadzenie tego przepisu w Polsce zostało przeprowadzone kampanią medialną, utworzono nawet "Koalicję Na Rzecz Jazdy Na Światłach Przez Cały Rok", w skład której weszły takie firmy jak Bosch (producent żarówek i akumulatorów), Hella (producent świateł do jazdy dziennej), czy BP i Total (producenci paliwa) oraz inne firmy i organizacje nie mające często nic wspólnego z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Wynajęły one firmę PR, której zadaniem było przeprowadzenia kampanii mającej za zadanie złagodzenie społecznego oporu wobec planowanego nowego prawa. Owa firma do dziś "chwali" się na swojej stronie internetowej efektami swoich działań, z których wynika, że polskie społeczeństwo, a zwłaszcza kierowcy, padli ofiarą zwykłej manipulacji, żeby nie napisać - oszustwa (http://dadrl.pl/images/sensors.jpg).

I w Polsce podjęto oczywiście próby zniesienia tego szkodliwego nakazu. Pierwsza interpelacja autorstwa posła PO Jarosława Pięty o mały włos nie skończyła się wyrzuceniem go z Klubu Parlamentarnego PO przez Zbigniewa Chlebowskiego, późniejszego bohatera tzw. "afery hazardowej". Z kolei posłowie PiS i LiD złożyli projekty ustaw znoszących wspomniany nakaz, ale bez skutku, ponieważ prace nad tymi projektami zostały najpierw zablokowane na kilka lat przez marszałka Komorowskiego. Kiedy doszło już do głosowania, koalicja PO/PSL jednogłośnie opowiedziała się za utrzymaniem nakazu. Posłowie opozycji przyznają, że Platforma Obywatelska nie chce podejmować dalszych dyskusji na ten temat, a według nieoficjalnych informacji, w mediach tzw. mainstreamowych funkcjonuje zakaz mówienia w złym świetle o tym nakazie.

Być może ostatnią szansą na powrót do normalności w tej kwestii będzie złożenie wniosku o uchylenie tego szkodliwego i nieracjonalnego przepisu do Trybunału Konstytucyjnego, ze względu na wspomniane już nieprawidłowości podczas jego uchwalenia. Krótko po uchwaleniu tej ustawy w Sejmie pojawiła się nieoficjalna informacja, że przepis ten został wprowadzony niezgodnie z konstytucją. Ustawa zaproponowana przez Rząd dotyczyła bowiem innego zagadnienia (uprawnień Straży Granicznej i Kontroli Skarbowej), a poprawka złożona przez Platformę Obywatelską zbyt mocno wykraczała poza zakres ustawy i zbyt dalece zmieniała jej treść. Pojawiły się głosy, że można uchylić ten przepis w Trybunale Konstytucyjnym, jednak aprobata mediów dla tego przepisu zniechęciła wtedy posłów do podejmowania jakichkolwiek działań w tym kierunku. Teraz nie powinni mieć już co do tego żadnych wątpliwości.


Góra
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 13:45 
Offline

Dołączył(a): Wt 03 kwi, 2012 13:03
Posty: 124
Lokalizacja: Łódź
Model:: Suzuki Swift MK7
Osobiście jestem przeciwny przenoszeniu na pałę rozwiązań z innych krajów. U nas chyba zapatrzyli się na kraje Skandynawskie jak to wprowadzali.
Mnie to nie przeszkadza ale generalnie uważam to za bzdurę.
Sensowną implementacją byłoby gdyby nakaz dotyczył terenu niezabudowanego.
Faktycznie nawet latem ciemne auto w szpalerze drzew potrafi zniknąć, jak jest na światłach już nie. Ale nie widzę poprawy bezpieczeństwa jak ktoś jeździ po mieście w korkach ...
W mojej ocenie, choć nie znam statystyk, jest wielu kierowców, którzy ponad 90% swoich jazd odbywają w obrębie terenu zabudowanego.
Ktoś oczywiście może powiedzieć - no tak, to sobie jedź typową polską drogą, co kilometr teren zabuodwany i co? ... Jak to co, nic! Zwyczajnie włącz światła na cały przejazd i nie szukaj bakterii w ... ;)
A jak się jeździ w mieście to zwyczajnie bez świateł. Mnie osobiście denerwuje, że samochód sam za mnie włącza światła przy rozruchu. Nie chce mi się dłubać, no i gwarancja, ale bym to zdeaktywował.
Mieliśmy w domu Aveo poprzedniej generacji i tam znów jak tylko nawiew na szyby to z automatu klima. Zaraz jak się gwarancja skończyła to się tym "zajeliśmy", skutecznie ;).


Ostatnio edytowano Pn 25 mar, 2013 13:47 przez Vivid, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Ecce homo est

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 19:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 11 lut, 2010 19:22
Posty: 5335
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Model:: Swift Sakura 1.3 - 2009r.
hoodzix napisał(a):
Wolalbym, zeby te auta mialy tez tylne swiatla diodowe, co powoduje jeszcze lepsza ich widocznosc na drodze


Jestem za. Włączenie świateł mijania w pewnych warunkach pozwala na wcześniejsze dostrzeżenie nadjeżdżającego pojazdu jak i jadącego przed nami, stojącego gdzieś na poboczu itp, itd.


Góra
Zapal choćby świeczkę, gdy ciemność jest w nas.
Na przyjaznej fali popłyńmy choć raz.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 19:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 21 lis, 2007 05:37
Posty: 5296
Lokalizacja: Nowy Tomyśl
Model:: Citroen C5 :P
Tylne światła w dzień to według mnie przesada. Zwłaszcza w słoneczne dni nie ma różnicy. Do dziennych ledowych nic nie mam, byle Ci co ich używają włączali mijania gdy zaczyna padać deszcz albo robi się szaro bo w tedy robi się dopiero niebezpiecznie :/
A osobiście wkurza mnie, że muszę używać świateł mijania bo automatycznie po ich włączeniu przygasają mi niektóre kontrolki i ledy panelu centralnym przez co w słońcu nie widzę co mam włączone a co nie.


Góra
Nieznajomy nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Pod płaszczem nosił wytarty skórzany kubrak, sznurowany pod szyją i na ramionach. Kiedy ściągnął swój płaszcz, wszyscy zauważyli, że na pasie za plecami miał miecz.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 20:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 11 lut, 2010 19:22
Posty: 5335
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Model:: Swift Sakura 1.3 - 2009r.
WES82 - sytuacja z początku zimy - pochmurny dzień, kręta droga w obszarze zalesionym, ośnieżona - gościu jadący gdzieś przede mną za zakrętem przystanął na siusiu najprawdopodobniej i na szczęście nie zgasił silnika a więc i świateł - odblask jego tylnych świateł zobaczyłem w pleksi z której skonstruowane są ścianki przystanków autobusowych więc zwolniłem i spokojnie go ominąłem. Gdybym nie zwolnił chyba nie muszę mówić, że skończyło by się gorzej?


Góra
Zapal choćby świeczkę, gdy ciemność jest w nas.
Na przyjaznej fali popłyńmy choć raz.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 20:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 02 kwi, 2008 21:30
Posty: 5878
Lokalizacja: Poznań
Model:: <-Baleno 1.8, ->Astra H
Doominik, ciekawy wywod tego jegomoscia :) Zawsze czlowiek z checia poczyta inne opinie niz swoje, szczegolnie jesli jest napisane w miare sensowny sposob ;)
Vivid napisał(a):
Sensowną implementacją byłoby gdyby nakaz dotyczył terenu niezabudowanego.
Faktycznie nawet latem ciemne auto w szpalerze drzew potrafi zniknąć, jak jest na światłach już nie
Ciekawe podejscie, ale np na autostradzie auto bez swiatel tez gorzej widac (mialem okazje sie z tym spotkac w Niemczech) i mozna sie czasem zdziwic :)


Góra
Suzuki Baleno 1.8 - niepozorne i zadziorne :diabel2:
"Każdy problem ma rozwiązanie - skoro nie ma rozwiązania, to nie ma problemu" :okulary:

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 20:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 21 lis, 2007 05:37
Posty: 5296
Lokalizacja: Nowy Tomyśl
Model:: Citroen C5 :P
Wszystko ok ale to kiepski przekład ;) bo gość w ogóle nie powinien w takim miejscu stawać. A gdyby poszedł na dwójkę :D to może zgasił by silnik i światła i co wtedy? Dlatego uważam, że podstawą jest myślenie na drodze i przestrzeganie zasady ograniczonego zaufania. Zbliżasz się do zakrętu, nie wiesz co jest za nim - jedź tak byś mógł w porę się zatrzymać. Prosty przykład: wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, że jeżdżące w około pojazdy mają włączone światła. Niewiele więc trzeba by np wyjeżdżając z podporządkowanej przeoczyć w ostrym słońcu pojazd, którego kierowca akurat zapomniał świateł włączyć.


Ostatnio edytowano Pn 25 mar, 2013 20:44 przez WES82, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Nieznajomy nie był stary, ale włosy miał prawie zupełnie białe. Pod płaszczem nosił wytarty skórzany kubrak, sznurowany pod szyją i na ramionach. Kiedy ściągnął swój płaszcz, wszyscy zauważyli, że na pasie za plecami miał miecz.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 25 mar, 2013 20:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 11 lut, 2010 19:22
Posty: 5335
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Model:: Swift Sakura 1.3 - 2009r.
To ja wiem. Sytuacja wyjątkowa i korzystne zrządzenie losu, że stanął akurat tam (choć mógł zjechać te kilkanaście metrów wcześniej pod przystanek) ale fakt jest faktem, że tylne światła się przydały dlatego jestem zdania, że jeśli już producenci stosują automatyczne włączanie świateł to niech będą to mijania a nie jakieś tam dzienne tylko z przodu.
Pomijam fakt, że mam strasznie czuły wzrok na te światła ledowe - im bardziej niebieska barwa tym bardziej mnie rażą :/


Góra
Zapal choćby świeczkę, gdy ciemność jest w nas.
Na przyjaznej fali popłyńmy choć raz.

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt 02 kwi, 2013 12:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 12 lut, 2011 12:39
Posty: 117
Lokalizacja: Rzeszów
Model:: Alto
Vivid napisał(a):
Sensowną implementacją byłoby gdyby nakaz dotyczył terenu niezabudowanego.


Otóż to. Tak jest np. na Węgrzech. Nigdy nie mogłem zrozumieć jak włączone światła mają wpłynąć na cokolwiek poza zużyciem paliwa i żarówek gdy stoję w miejskim korku. Dodatkowo kiedyś jeździłem zabytkowym (rocznik 78, żółte blachy) Fiatem 126p wyposażonym w prądnicę a nie alternator i parę takich miejskich przejażdżek na światłach oznaczało konieczność doładowania akumulatora. Przeróbka na alternator albo montaż dziennych nie wchodził w grę = dewastacja.


Góra
Suzuki Alto mk5
Toyota Corolla E11FL
Toyota Auris

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 04 kwi, 2013 07:34 
Offline

Dołączył(a): Wt 08 maja, 2012 19:05
Posty: 614
Lokalizacja: WPI
Model:: GVII 2.0B
Zapewne ustawodawca ustalał przepis na podstawie zachowania "statystycznego" kierowcy, który gdy już zgasi światła dzienne w zabudowanym, to nie pamięta by włączyć po wyjeździe z niego. Albo chcąc "oszczędzić" na żarówkach będzie tłumaczył się przed policją, że "przed chwilą był zabudowany, zapomniałem, już włączam", itd..
W takim wypadku chyba lepiej nakazac jeździć całą dobę i wszędzie na światłach, czy nawet nakazać producentom by włączały się automatycznie po zapaleniu silnika.

Jestem ZA obowiązkiem jazdy na światłach przez 24h. Jeśli sam nie będę dzięki temu lepiej widział, to napewno będę lepiej widoczny i z dalszej odległości. Kiedyś by przekonać do tego żonę i jej koleżankę, latem w pełni słońca, na prostym odcinku drogi - odjechałem 2x srebrnym Focusem kilka km od nich, zawróciłem, minałem z powrotem raz na światłach, drugi bez. Nie musiałem im niczego więcej tłumaczyć.


Góra
Pozdrawiam,
MarekC

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 04 kwi, 2013 09:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 12 lut, 2011 12:39
Posty: 117
Lokalizacja: Rzeszów
Model:: Alto
Kocham jak dobrotliwe państwo w imię ogromnej troski o obywatela traktuje każdego "statystycznego" jako skończonego idiotę. Jeszcze bardziej kocham jak "statystyczni" doceniają troskę państwa i biją wiernopoddańcze pokłony za miłosierną opiekę. Większość ludzi to jednak nie są debile. Miałem okazję sporo jeździć na Węgrzech i to się naprawdę sprawdza. Mało kto zapomina włączyć światła wyjeżdżając poza zabudowany, zaraz mu ktoś mrugnie i włącza, zresztą podobnie jak w Polsce. Poza tym nie masz zakazu jeżdżenia na światłach w zabudowanym, tu masz dowolność. Jak "zabudowany" to jest wioska na trasie to świateł nie wyłączasz. Jak zamierzasz jeździć wyłącznie po miejskich korkach to nie musisz włączać.

Cytuj:
Jestem ZA obowiązkiem jazdy na światłach przez 24h. Jeśli sam nie będę dzięki temu lepiej widział, to napewno będę lepiej widoczny i z dalszej odległości.


Ale czytałeś post Doominika ze zrozumieniem?


Góra
Suzuki Alto mk5
Toyota Corolla E11FL
Toyota Auris

 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 04 kwi, 2013 16:32 
Offline

Dołączył(a): Wt 08 maja, 2012 19:05
Posty: 614
Lokalizacja: WPI
Model:: GVII 2.0B
Najlepiej byłoby, gdyby każdy mógł robić co chce.
Ale to wymagałoby, by każdy był rozsądnym, miał wpojone te same zasady , itd..

Niestety to powyżej jest utopią i dlatego istnieją różne protokoły zachowań, kodeksy, czy wogóle zapisy prawne. Po prostu pewna regulacja jest potrzebna.

Cytuj:
Ale czytałeś post Doominika ze zrozumieniem?

A czy Ty czytałeś ze zrozumieniem moje słowa ?
Nie biję pokłonów nikomu, analizuję to z czym się spotkałem, wyrażając w ten sposób swoje zdanie. Nie musisz się z nim zgadzać.

Zapewne tak samo jak nie zgodzisz się z tym, że kopiowanie "na żywca/pałę" do PL rozwiązań z innych krajów po prostu nie sprawdzi się.

W Czechach chyba nadal wolno pić alkohol w publicznych miejscach, czyli wypić np. browawa spacerując Vaclavakiem, czy przed pałacem na Hradcanach. Tam to się sprawdza, bo przez prawie rok jak u nich pracowałem nie widziałem nawalonych i rozrabiających na ulicach Czechów.
Co z kolei u nas było normą, a po wprowadzeniu zakazu jest takich ludzi mniej na ulicach.

Z kolei przesadnym byłoby wprowadzanie u nas zasad ze Szwecji, gdzie po pijaku nie wolno wyjść na ulicę.

Wszystko nalezy miarkować z rozsądkiem, mimo że jak piszesz - znakomita większoąć naszych rodaków nie jest idiotami.


Góra
Pozdrawiam,
MarekC

 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron



Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL

skymiles_red v1.0.1 designed by Team -Programming forum-سيارات للبيع .